Państwo odda niesłusznie zabrane miliardy?

Gdyby wszystkie osoby, która sprowadziły samochód z któregoś z krajów Unii, zażądały zwrotu pobranej akcyzy, budżet państwa musiałby wysupłać blisko 2 miliardy złotych. A niebawem będzie można ubiegać się o zwrot niesłusznie zabranych pieniędzy.

Wszystko wskazuje na to, że decyzja Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości będzie niekorzystna dla polskiego rządu. Pozostaje tylko jeszcze chwilę poczekać. Sprawa dotyczy aż 1,9 miliona samochodów, które zostały sprowadzone od momentu przystapienia Polski do UE do maja tego roku (za czerwiec Służba Celna RP nie podała jeszcze statystki). Zapłacono za nie prawie 2 mld zł podatku akcyzowego.

“Rzeczpospolita” uważa, że osoby, które sprowadziły z Unii używane samochody, mogą być niemal pewne, że otrzymają zwrot akcyzy. “To miliony złotych, które musi znaleźć minister finansów” – pisze dziennik.

Importerzy musieli zapłacić fiskusowi w niektórych wypadkach nawet kilkadziesiąt procent wartości sprowadzonych samochodów. Kto akcyzy nie uiścił, nie mógł zarejestrować pojazdu. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach to się zmieni.

Zarówno nasi podatnicy, jak i rząd czekają na opinię rzecznika generalnego, a potem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie zgodności naszej akcyzy z przepisami Unii Europejskiej. Gdy się okaże, że są one w sprzeczności, importerzy będą mogli żądać zwrotu podatku.

Dziennik pisze, że rzecznik generalny Trybunału w czwartek wydała opinię w dwóch sprawach węgierskich. Była ona niekorzystna dla tamtejszych władz. Jeśli uzna, że tak samo jest w sprawie polskiej, to zwrotu będą mogli domagać się wszyscy, którzy zapłacili akcyzę po 1 maja 2004 roku i którym odmówiono jej zwrotu.

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony