Bruksela upomina Warszawę za próbę ograniczania uprawnień banku centralnego
Komisja Europejska ostrzegła w czwartek Warszawę, że będzie „bacznie obserwować” jej stanowisko w sprawie banku centralnego. W razie usiłowania ograniczenia jego uprawnień, rząd polski zostanie ostro upomniany – napisał „Financial Times”.
Brytyjski dziennik przytacza wypowiedź unijnego komisarza ds. rynku wewnętrznego, Charliego McCreevy, który w czwartek przebywał z wizytą w Polsce: „Nadzór (bankowy) musi być niezależny od politycznych wpływów. Dlatego muszę podkreślić, że jestem głęboko zaniepokojony tym, co obecnie dzieje się w Polsce”.
Na piątek specjalna sejmowa komisja śledcza, która ma zbadać prawidłowość i celowość działań Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Bankowego (KNB) jako organów nadzoru bankowego w latach 1989-2006, zaplanowała przesłuchanie prezesa NBP Leszka Balcerowicza. Ten ostatni zapowiedział, że nie przyjdzie na to posiedzenie, zanim Trybunał Konstytucyjny nie wypowie się, czy istnienie komisji zgodne jest z polską konstytucją.
Komisja bada, czy istnieje konflikt interesów między pełnieniem funkcji przewodniczącego KNB przez Balcerowicza, a jego rolą jako fundatora Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE). Prezesem CASE jest żona Balcerowicza, prof. Ewa Balcerowicz.
Nie może być mowy o zaufaniu, ani o skutecznej współpracy w sytuacji, gdy kierujący finansami państwa „będą musieli wypełniać polecenia władz politycznych” – gazeta przytacza wypowiedź unijnego komisarza.
„FT” pisze, że komentarze McCreevy’ego miały na celu „ostrzeżenie polskiego rządu w jego walce o ograniczenie wpływów Narodowego Banku Polskiego i jego nękanego prezesa Leszka Balcerowicza”.
„Wspólnie z Europejskim Bankiem Centralnym i moim kolegą Joaquinem Almunią (unijnym komisarzem ds. walutowych i gospodarczych) bacznie się temu przyjrzę” – gazeta przytacza wypowiedź McCreevy’ego.
PAP, Gazeta.pl