Komisja śledcza będzie czekać na Balcerowicza

Prezes Narodowego Banku Polskiego Leszek Balcerowicz powtórzył w czwartek wieczorem w programie “Co z tą Polską” w telewizji Polsat, że nie zmieni decyzji i nie przyjdzie na piątkowe posiedzenie Sejmowej Komisji Śledczej ds. banków i nadzoru bankowego. Wcześniej Komisja informowała, że będzie go oczekiwać.

Balcerowicz przyznał, że żona namawiała go, by stawił się na wezwanie Komisji, ponieważ byłoby to dla niego “medialnie korzystne”. “Mając poczucie odpowiedzialności za przyszłość, nie mogę pójść – powiedział prezes NBP. Wyjaśnił, że jego zdaniem ugięcie się prezesa banku centralnego pod naciskami polityków zagrażałoby stabilności polskiego pieniądza.

Szef banku centralnego dodał, że również poprzednie rządy, w tym rząd Leszka Millera, wywierały presję na NBP “ale tak brutalnych nacisków jak za rządów PiS nie było”.

Sejmowa komisja rozpocznie prace o godz. 8.45; odbędzie się wtedy zamknięte posiedzenie, podczas którego posłowie mają ustalić, czy zwolnić z tajemnicy służbowej przesłuchanych już świadków i zwołać kolejne zamknięte posiedzenie, na którym mogliby oni zostać ponownie przesłuchani.

Odnosząc się do planowanego przesłuchania Balcerowicza, Adam Hofman (PiS) powiedział w czwartek PAP, że będzie wnioskował o to, aby sąd pomógł doprowadzić świadka przed komisję. “Na dzień dzisiejszy nic się nie zmieniło, czekamy na prof. Balcerowicza. Jeśli się nie stawi, zgłoszę taki wniosek” – dodał.

Powołana w marcu br. komisja śledcza ma zbadać prawidłowość i celowość działań Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Bankowego (KNB) jako organów nadzoru bankowego w latach 1989-2006 oraz prywatyzację banków.

Swoje prace komisja rozpoczęła od sprawdzenia, czy istnieje domniemany konflikt interesów między pełnieniem funkcji przewodniczącego KNB przez Leszka Balcerowicza a jego rolą jako fundatora CASE.

W chwili zakładania CASE Balcerowicz nie należał do założycieli fundacji ze względu na swoją funkcję w rządzie (w latach 1989-1991 był ministrem finansów). W grudniu 1992 r. wszedł do Rady Fundacji, a w październiku 1997 r. zawiesił swoją działalność we władzach CASE (31 października 1997 r. został ponownie ministrem finansów, funkcję tę pełnił do czerwca 2000 r.). W 2001 r. Balcerowicz zrezygnował z funkcji przewodniczącego Rady. Również w 2001 r. został prezesem NBP.

W 2005 r., wg danych CASE, banki przekazały fundacji nieco ponad 8 proc. łącznej kwoty dotacji. Jak informowało CASE, środki te zostały przekazane na przygotowanie konferencji, publikacje i stypendia.

Balcerowicz poinformował w minioną sobotę, że nie stawi się przed komisją. Wyjaśnił, że nie chce wziąć udziału “w tworzeniu groźnego konstytucyjnego precedensu”. Jego zdaniem, zgoda na zeznawanie przed komisją oznaczałaby stworzenie mechanizmu stałego nacisku, który w praktyce osłabiłby niezależność NBP i wpłynął na zachowanie zdolności do obrony stabilności pieniądza.

“Mam świadomość, że moją odmowę przeciwnicy wykorzystają do brudnej propagandy przeciwko mnie” – mówił wówczas Balcerowicz.

Podkreślił jednak, że w państwie praworządnym ostateczną instancją jest Trybunał Konstytucyjny. Dodał, że stanie przed komisją, jeśli Trybunał uzna uchwałę o powołaniu komisji za zgodną z konstytucją. TK ma zająć się tą sprawą 21 września.

We wtorek komisja przyjęła dezyderat w sprawie wezwania prezesa NBP Leszka Balcerowicza do stawienia się na przesłuchanie.

Od wtorku komisja przesłuchuje świadków. Pierwszym z nich była prezes CASE Ewa Balcerowicz. Posłowie przesłuchali też wiceprezesa CASE Artura Radziwiłła oraz wiceprzewodniczącą Fundacji CASE prof. Barbarę Błaszczyk. W środę komisja przesłuchała prezesa Grupy ITI i b. prezesa BRE Banku Wojciecha Kostrzewę, a w czwartek – Andrzeja Cylwika, prezesa CASE-Doradcy Sp. z o.o. oraz Andrzeja Burego, prezesa CeDeWu sp. z o.o.

DI, PAP, PB.pl

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony