Odbicie cen akcji na GPW

 

We wtorek na warszawskim parkiecie nastąpiło odbicie cen akcji po wcześniejszych spadkach. WIG20 wzrósł o 0,75% punkta, a WIG zyskał na wartości 1,45%. Obroty wyniosły 1,7 mld zł. Wśród blue chipów liderami wzrostów były największe banki oraz spółki surowcowe – KGHM i PKN Orlen, które odrabiały straty po znacznych wcześniejszych spadkach cen.

Sytuacja na rynku nadal jednak pozostaje napięta i analitycy obawiają się, że kolejna fala wyprzedaży akcji może jeszcze nastąpić. Rozwój sytuacji na GPW naturalnie uzależniony będzie od nastrojów na rynkach światowych i dalszych danych makroekonomicznych płynących z amerykańskiej gospodarki. Dzisiaj wieczorem opublikowana zostanie tzw. Beżowa Księga, czyli raport Fed o stanie gospodarki za oceanem. Wydaje się, że nawet jeśli przedstawione dane będą słabe, szef Fed – Ben Bernanke – zrobi wszystko by umniejszyć ich wagę w obawie przed dalszymi spadkami na giełdach. We wtorek dane ekonomiczne w Stanach nie zachwyciły, mimo to inwestorzy dokonywali zakupów akcji. Zamówienia w przemyśle spadły najmocniej od 6 lat, jednak dla giełdowych graczy chwilowo ważniejsza była możliwość kupna akcji po atrakcyjnej cenie. Zyskiwały zwłaszcza spółki z sektora technologicznego, które wcześniej poddane były znacznej przecenie. Szczególnie dobrze zachowywały się walory firmy Apple i Google, które w większym zakresie zamierzają ze sobą współpracować. Ostatecznie Dow Jones zyskał 1,30%, a Nasdaq Composite aż 1,90%.

Na rynku walutowym odbicie cen akcji pomogło notowaniom złotego. Również osłabienie japońskiego jena spowodowało, że nasza waluta umocniła się. Inwestorzy w zasadzie zignorowali publikację danych, jakie napływały we wtorek – być może dopiero dzisiaj Beżowa Księga wzbudzi w nich większe emocje i wywoła wyższą zmienność kursów. Bez większego wpływu na stabilność złotego było również wczorajsze zamieszanie w rządzie i ewentualna dymisja wicepremiera Romana Giertycha, równoznaczna z rozpadem koalicji. Rynek uodpornił się na zawirowania polityczne w Polsce i dopiero potwierdzone wiadomości o zakończeniu współpracy między partnerami politycznymi PIS a partią rządzącą mogłyby wywołać ruch na rynku. Nie wydaje się jednak, by taki scenariusz w najbliższym czasie był prawdopodobny. W perspektywie kilku najbliższych sesji złoty jednak powinien się lekko osłabić, nie z uwagi na ryzyko polityczne, a gospodarcze. Wśród inwestorów nadal panuje pewna ostrożność w inwestowaniu w waluty krajów typu emerging markets. W chwili obecnej USDPLN znajduje się na poziomie 2,9674, natomiast EURPLN: 3,8951.

Magdalena Grzybowska, Expander

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony