Prezes NBP nie stawi się przed sejmową komisją ds. banków
Prezes NBP Leszek Balcerowicz poinformował w sobotę, że nie stawi się przed sejmową komisją śledczą ds. banków. Balcerowicz dodał, że jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna powołanie komisji za zgodne z Konstytucją, to stawi się na przesłuchanie w ustalonym terminie.
“Podjąłem decyzję, że nie wezmę udziału w tworzeniu groźnego, konstytucyjnego precedensu i nie stawię się przed komisją śledczą” – powiedział na konferencji prasowej Balcerowicz.
“(…) jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna uchwałę Sejmu za zgodną z Konstytucją RP, to – w uzgodnionym terminie – stawię się przed komisją” – dodał.
Jego zdaniem stawienie się przed komisją mogłoby doprowadzić do podważenia faktycznej niezależności Narodowego Banku Polskiego, bowiem przyszli prezesi NBP, także musieliby się liczyć możliwością takiego wezwania.
“Oznaczałoby to stworzenie mechanizmu stałego nacisku, który w praktyce osłabiłby niezależność, a tym samym zdolność do obrony przez Narodowy Bank Polski wartości naszego pieniądza” – powiedział Balcerowicz.
Pod koniec sierpnia NBP informował, że Balcerowicz nie stawi się na przesłuchaniu przed komisją śledczą ds. banków w połowie września, gdyż będzie wtedy reprezentował Polskę na posiedzeniu rady ogólnej EBC.
21 września Trybunał Konstytucyjny zbada, czy powołanie sejmowej komisji śledczej ds. banków i nadzoru bankowego jest zgodne z Konstytucją.
Wniosek o zbadanie, czy powołanie komisji jest zgodne z ustawą zasadniczą, złożyła w Trybunale Konstytucyjnym Platforma Obywatelska. Według PO, zakres prac komisji został określony zbyt szeroko.
Powołana w marcu komisja śledcza ma zbadać prawidłowość i celowość działań Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Bankowego jako organów nadzoru bankowego w latach 1989-2006. Zajmuje się także kształtem systemu bankowego w Polsce w porównaniu z innymi, w szczególności średnimi i dużymi krajami UE.
PAP, WP.pl