Wracamy do kredytów w złotych

Przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego są zaniepokojeni wzrostem wartości kredytów walutowych w nowych krajach członkowskich Unii Europejskiej

Wiceprezes EBC Lucas Papademos wyraził takie obawy podczas pobytu na Łotwie. Problem ten w stosunku do Polski był wcześniej sygnalizowany przez agencje ratingowe i banki inwestycyjne.

Eksperci Fitch pytani w maju o możliwe problemy sektora bankowego w Polsce, wskazali na wysokie zadłużenie Polaków w walutach obcych, na przykład z tytułu kredytów mieszkaniowych. W ocenie Chrisa Birneya, dyrektora ds. instytucji finansowych w Fitch Ratings, problem ten jest potencjalnym zagrożeniem. – Silny złoty sprzyja pożyczkobiorcom, którzy płacą niższe raty. Ale ta sytuacja może się zmienić – podkreślił w rozmowie z „Rz”.

Mniej pesymistyczną opinię przedstawili analitycy banku inwestycyjnego Merrill Lynch. W ostatnim raporcie wskazali, że wzrost wartości kredytów walutowych udzielanych przez banki w państwach Europy Środkowej i Wschodniej niesie pewne ryzyko. Ich zdaniem mimo ewentualnego osłabienia walut lokalnych przed wejściem do strefy euro, niepowinno to jednak spowodować katastrofy.

Jak wynika z ostatniego raportu o stabilności systemu finansowego, przygotowanego przez Narodowy Bank Polski, nasz kraj jest w stosunkowo bezpiecznej sytuacji. Według naszych szacunków udział pożyczek walutowych w całości zobowiązań kredytowych ludności wynosi obecnie ok. 27 proc., podczas gdy w końcu 2003 roku było to prawie 30 proc.

Polskie banki wycofują się z udzielania kredytów walutowych. Jak na razie dotyczy to Pekao, BZ WBK i ING Banku Śląskiego. – Uważamy, że jest to bezpieczniejsze dla klientów. Tylko w przypadku kredytów złotowych klient wie, ile ma zapłacić comiesięcznej raty kredytu – stwierdził Robert Moreń, rzecznik prasowy Pekao.

Kredyty walutowe były popularne w poprzednich latach z powodu dużej różnicy pomiędzy ich oprocentowaniem w porównaniu do złotówkowych. Teraz jednak bankowcy sugerują, że dzięki spadkowi stóp procentowych w Polsce, klienci wolą wziąć kredyt w złotych, unikając ryzyka walutowego. Spośród kredytów walutowych popularne są jeszcze jedynie udzielane we frankach szwajcarskich.

– Zysk z niższego oprocentowania kredytów walutowych nie jest duży w porównaniu do ryzyka związanego z możliwością zmiany kursów walut – podkreśla w rozmowie z „Rz” Stanisław Kluza, główny ekonomista BGŻ. Jego zdaniem, wkrótce powszechna stanie się tendencja, zgodnie z którą Polacy będą zaciągać kredyty w tej walucie, w której zarabiają. NBP sugeruje także, że podobnie jak w przypadku przedsiębiorstw może dojść do zamiany zaciągniętych kredytów walutowych na złotowe.

Ekonomiści przestrzegają, że gdyby wartość kredytów hipotecznych szybko rosła, mogłoby to doprowadzić do szybkiego wzrostu cen nieruchomości, co w przypadku gwałtownego pogorszenia sytuacji gospodarczej mogłoby spowodować kryzys finansowy. W ocenie NBP dotychczasowy wzrost wartości takich kredytów nie był jednak na tyle duży, by taki scenariusz mógł się zrealizować w ciągu najbliższych kilku lat. Do zwiększenia zagrożenia mogłoby prowadzić nadmierne złagodzenie warunków przyznawania kredytów i brak właściwej oceny ryzyka przez banki.

Szymon Karpiński, Rzeczpospolita

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony