Czy zdrożeją ubezpieczenia OC?

Minister zdrowia chce, by koszty leczenia ofiar wypadków komunikacyjnych były finansowane z ubezpieczenia OC sprawców. Czy to znaczy, że zapłacimy więcej za obowiązkowe ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej?

Prof. Zbigniew Religa wyliczył, że jego propozycja mogłaby dać kulejącemu budżetowi służby zdrowia 325 mln zł.

– Jest za wcześnie, by komentować propozycję ministra – usłyszeliśmy w warszawskiej centrali PZU. – Nie mamy podstawowych danych, by ocenić, w jakim stopniu wpłynie ona na wysokość składek OC. Dopiero gdy pomysł przybierze konkretny kształt, np. projektu ustawy, będziemy się mogli do niego odnieść.

– Sprawcy wypadków mogliby dofinansować służbę zdrowia – mówi Iwona Mazurek z biura komunikacji korporacyjnej Warty. – Podobne rozwiązanie przyjęto przy tworzeniu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPIK), na którą od dwóch lat z każdej polisy ubezpieczeniowej przekazywane jest 1 euro. Czekamy więc na konkrety w sprawie pacjentów.

Podobne stanowisko ma zarząd Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (instytucja ta wypłaca odszkodowania ofiarom w przypadkach, gdy sprawca jest nieznany albo nie miał wykupionego OC). Jego zdaniem ubezpieczyciele nie mogą zgodzić się na pełne pokrywanie kosztów leczenia, bo ofiary wypadków drogowych same opłacają składkę zdrowotną i wypadkową. Gdyby jednak obciążyć każdą polisę np. w kwotą 2 euro, to przy około 13 mln polis, dałoby to kwotę ponad 100 mln zł. Zarząd UFG zwraca uwagę, że prócz CEPiK w ten sposób dofinansowywani są też strażacy. Od lat 10 proc. z każdego ubezpieczenia od ognia przekazywane jest na ochronę przeciwpożarową.

emka, Gazeta Wyborcza

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony