Pieniądze z polisy mogą być łatwo dostępne

Przedsiębiorcy szukający możliwości zainwestowania nadwyżek pieniędzy mogą rozważać zakup polisy ubezpieczeniowej. Są już takie, z których można wycofać się nawet po kilku tygodniach, nie tracąc wypracowanych w tym czasie zysków.

Do niedawna właściciele firm posiadający nadwyżki gotówki mogli inwestować je tylko na lokatach bankowych. Inne formy oszczędzania wymagały dłuższego zamrożenia pieniędzy, a to w przypadku przedsiębiorców nie zawsze jest możliwe. Minusem lokat bankowych było to, że w przypadku ich rozwiązania przed wyznaczonym terminem odsetki przepadały.

Teraz alternatywą są tzw. fundusze gotówkowe (nazywane też pieniężnymi), prowadzone przez TFI. Pojawiają się też polisy, w których składka jest lokowana w TFI. Tak działa np. ubezpieczenie Fundusz Gotówka prowadzone przez PZU Życie, w którym powierzone pieniądze są inwestowane w jednostki uczestnictwa funduszu gotówkowego prowadzonego przez TFI PZU.

– Ubezpieczenie Fundusz Gotówka jest kierowane do klientów oczekujących większych zysków niż na rocznej lokacie bankowej i pełnego dostępu do powierzonego kapitału – mówi Adam Wszołek, dyrektor Oddziału Okręgowego PZU Życie we Wrocławiu.

Dodaje, że wyższe zyski to efekt inwestycji w najbezpieczniejsze instrumenty finansowe: papiery dłużne, bony skarbowe. Nie przynoszą one straty, ale zyski też nie są imponujące. Obecnie PZU Życie szacuje, że stopa zwrotu z takiej inwestycji to około 4,9 proc.

Niskie koszty

Cechą inwestycji w fundusz są niskie opłaty. Opłata wstępna to 1 proc. wpłaconej kwoty (minimum 1 tys. zł). Od siódmego miesiąca oszczędzania pojawia się opłata administracyjna w wysokości 99 groszy miesięcznie. Przy likwidacji polisy nie ponosi się żadnych kosztów.

Niskie koszty dodatkowe to standard w przypadku funduszy pieniężnych. Nieco inaczej jest w innej polisie PZU Życie, Prestiż Gwarancja.

– To program o rekomendowanym czasie trwania inwestycji (5 lat), skierowany do klientów oczekujących zdecydowanie większych zysków niż na tradycyjnych dwu- i trzyletnich lokatach bankowych, z jednoczesną gwarancją powierzonych środków w postaci części kapitałowej (ubezpieczeniowej) programu – mówi Adam Wszołek.

Środki są dzielone w proporcjach wybranych przez klienta (proporcje rekomendowane to 50 proc. na 50 proc.) z zastrzeżeniem, że na każdą z części programu (kapitałową – zarządzaną przez ubezpieczyciela i inwestycyjną – zarządzaną przez TFI) nie może wpłynąć mniej niż po 3 tys. zł. Towarzystwo gwarantuje, że klient nie straci powierzonych pieniędzy, a dodatkowo może osiągnąć przyzwoite zyski, w wysokości 85 proc. wypracowanych w tym czasie kwot.

Więcej cierpliwości

Do klienta należy wybór programu inwestycyjnego.

– Program inwestycyjny uzależniony jest od wieku klienta i czasu trwania inwestycji. Im klient młodszy i dłuższy czas trwania inwestycji, tym sposób inwestowania jest agresywniejszy. Na przykład skład portfela inwestycyjnego 25-letniego klienta będzie wynosił: 75 proc. inwestycji to akcje, a 25 proc. to fundusz stabilnego wzrostu – wyjaśnia Adam Wszołek.

To efekt założenia, że w dłuższej perspektywie akcje dają zarobić najwięcej, więc poleca się je młodym ludziom. Dla osób starszych, np. tuż przed emeryturą, inwestycja w akcje nie jest w ogóle zalecana. Chodzi o to, żeby klient przechodzący na emeryturę nie trafił na moment, w którym wartość indeksów będzie niższa niż w momencie kiedy zaczynał inwestycję.

To istotne, tym bardziej że akurat w tej polisie do piątego roku jej trwania przy rezygnacji z niej pobierana jest tzw. opłata likwidacyjna, co ogranicza swobodę wyjścia z tej inwestycji. Dopiero gdy trzymamy pieniądze dłużej, można je wyciągnąć bez konsekwencji. Oznacza to, że akurat ten produkt nie służy do lokowania nadwyżek, ale może być traktowany jako element planu finansowego. Trzeba bowiem pamiętać, że wypłaty z polis są zwolnione z podatku spadkowego.

Na wykupienie udziałów

Gdy dziedziczy osoba niepowiązana więzami rodzinnymi lub członek dalszej rodziny, podatek spadkowy może wynieść nawet 20 proc. Wystarczy, że kwota oszczędności przekracza nieco ponad 20,5 tys. zł, żeby właśnie tyle zapłacić. Również w przypadku najbliższej rodziny podatek wynosi od 3 do 7 proc. Podobnie rzecz ma się m.in. z wnukami, które muszą zapłacić 7-12 proc.

Taką polisę można więc wykorzystać jako sposób na zgromadzenie i przekazanie pieniędzy na wykupienie udziałów, np. od wspólnika zmarłego przedsiębiorcy przez rodzinę.

Bianka Jaworska, Gazeta Prawna

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony