Najmniejsi ubezpieczyciele najbardziej zawodni

Giganci rynku – PZU i Warta – dopiero w drugiej dziesiątce firm, na które najbardziej narzekają klienci. A na co narzekają? Głównie na wypłaty z polis OC

„Rzeczpospolita” opracowała listę reklamacji na podstawie danych Komisji Nadzoru Finansowego. Porównaliśmy liczbę skarg do składek zebranych przez towarzystwa. Może być ona pomocna przy wyborze ubezpieczyciela.

Na czele listy firm, na które Polacy żalą się najczęściej do KNF, znalazły się: towarzystwo ubezpieczeniowe TUZ, Polisa Życie, Link4 oraz spółka Benefia Życie. Największe na rynku PZU i Warta w naszej klasyfikacji wypadły całkiem dobrze i wylądowały w drugiej dziesiątce.

Na co ubezpieczeni narzekają najczęściej? Na wypłaty z obowiązkowych samochodowych polis OC. Irytacja klientów jest tym większa, iż dotyczy odszkodowań zawinionych przez innego kierowcę. Wypłatę otrzymują bowiem ofiary spowodowanego przez niego wypadku. – Osoby, którym należne jest odszkodowanie z polisy OC innego kierowcy, najczęściej mają pretensje o zaniżone wypłaty, brak dostępu do akt szkodowych oraz opieszałość w wypłatach – mówi „Rz” Iwona Torzewska, naczelnik Wydziału Skarg w KNF.

Olbrzymie kontrowersje budzi pomniejszanie wypłat o VAT czy też orzekanie przez towarzystwa tzw.szkody całkowitej. Wówczas wypłacają one różnicę między wartością samochodu przed wypadkiem a tym, na ile wyceniony zostanie jego wrak. – Coraz częściej też klienci firm ubezpieczeniowych żalą się na odmowę udostępnienia im akt dotyczących ich wypadku, co gwarantują przepisy ubezpieczeniowe. Po naszej interwencji często te akta są jednak udostępniane -mówi naczelnik.

Z kolei w wypadku ubezpieczeń życiowych reklamacje dotyczą głównie polis na wypadek śmierci. To najpopularniejsze i najtańsze polisy, które są sprzedawane za pośrednictwem zakładów pracy. Kiedy zmieniamy pracodawcę, mamy prawo kontynuować to ubezpieczenie, ale na nowych warunkach. Niestety Polacy często ich nie znają.

Do KNF wpłynęło w zeszłym roku prawie 1100 skarg. Można je także zgłaszać do rzecznika ubezpieczonych. W 2006 roku trafiło do niego 6,5 tys. skarg. Ubezpieczyciele denerwują się jednak, że zestawienia takie jak to powinny uwzględniać tylko zasadne skargi, a nie wszystkie wpływające do nadzoru i rzecznika.

Aleksandra Biały, Rzeczpospolita

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony