Banki pożyczą, nawet ponad miarę

Ponad milion Polaków zalega ze spłatą 7 mld zł za czynsz, prąd czy rat kredytów! Bankowców te sygnały na razie nie przestraszyły. Wielu z nich chętnie udzieli kredytu na mieszkanie z ratą przekraczającą połowę domowego budżetu klienta – czytamy w “Gazecie Wyborczej”.

Po serii podwyżek stóp procentowych kilka milionów zadłużonych Polaków musi coraz uważniej liczyć każdą wydawaną złotówkę. Najbardziej ucierpiały budżety osób mających duże – kilkusettysięczne – kredyty hipoteczne. Oprocentowanie złotowych kredytów hipotecznych często przekracza już 8 proc., choć jeszcze rok temu nie przekraczało 6 proc. Przeciętna rata 300-tysięcznego kredytu na 30 lat poszła w górę o 300-400 zł.

Bankowcy uspokajają, że ze spłatą rat nie radzi sobie na razie tylko mniej niż co setny posiadacz kredytu hipotecznego. Jednak aż 10 proc. Polaków ankietowanych przez Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych przyznaje, że może mieć wkrótce kłopoty z regulowaniem kredytów. A z danych firmy InfoMonitor BIG wynika, że już dziś ze spłatą comiesięcznych zobowiązań problemy ma przynajmniej 1,2 mln Polaków. Kwota zaległości z tytułu czynszów za mieszkanie, rachunków za prąd czy niespłaconych kredytów sięga już 7 mld zł!

Bankowców te sygnały na razie nie przestraszyły. Z obliczeń Andrzeja Saniewskiego z polskiej filii AIG United Guaranty (to firma specjalizująca się w ubezpieczaniu banków od ryzyka kredytów hipotecznych) wynika, że wiele banków wciąż chętnie udziela klientom kredytów nawet wtedy, gdy rata będzie stanowiła ponad połowę domowego budżetu.

Paweł Majtkowski z sieci doradców Expander jednak uspokaja: – Banki, ustalając zdolność kredytową, często biorą pod uwagę tylko oficjalne i stałe dochody kredytobiorców. Te faktyczne często są znacznie wyższe. Poza tym wciąż mamy do czynienia ze znacznym wzrostem płac Polaków. Obciążenia domowych budżetów ratami są więc coraz niższe.

Majtkowski przyznaje jednak, że zachodnioeuropejska norma zakłada, iż wszystkie koszty związane z mieszkaniem nie powinny przekroczyć 30 proc. dochodów gospodarstwa domowego. – W Polsce ze względu na ceny mieszkań i relatywnie niskie zarobki utrzymanie się w tych ramach jest często marzeniem ściętej głowy – mówi Majtkowski.

Więcej na ten temat w “Gazecie Wyborczej”.

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony