Bolesny rok dla banków

W sierpniu minie rok od początku kryzysu, który wstrząsnął światem. Duże banki wreszcie ogłaszają pozytywne wyniki. Ale analitycy przestrzegają, że za wcześnie na optymizm.

Z sektora finansowego zaczęły nadchodzić pozytywne informacje. Kolejne z największych amerykańskich banków zaskakują analityków wynikami lepszymi od prognozowanych, choć znacznie mniej niż przed rokiem. Bank of America ogłosił, że w ostatnim kwartale zarobił na czysto 3,4 mld dolarów. To o 40 proc. mniej niż przed rokiem, ale też o 40 proc. więcej, niż oczekiwali inwestorzy. Podobnie było z CitiGroup, a warszawski WIG podniósł się wczoraj o 2,7%.

Niektórzy ekonomisci, jak np szef Deutsche Banku czy Andre Bakhos z Princeton Financial Group są dobrej myśli i uważają, że cały bałagan związany z kryzysem na amerykańskim rynku hipotecznym zmierza ku końcowi. Są to jednak głosy odosobnione.

Marco Annunziata mówi zaś: – Kryzys finansowy jest dużo bardziej dotkliwy dla gospodarki niż szok naftowy i wzrost cen żywności. Ceny surowców bowiem mogą się niebawem uspokoić, ale problemy systemu finansowego jeszcze długo będą miały reperkusje dla gospodarki. Specjalista mówi, że firmom coraz trudniej będzie uzyskiwać kredyt, emitować obligacje i akcje, a spadki na giełdzie uszczuplają majątek konsumentów, wpływając na wzrost pesymizmu i mniejszą chęć do zakupów. Wkrótce kolejne duże banki opublikują swoje wyniki finansowe.

Więcej szczegółów w Rzeczpospolitej.

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony