Były dyrektor PZU broni wschodnich inwestycji spółki
– Ukraińskie i litewskie inwestycje PZU to nie „szkody wielkich rozmiarach”, jak twierdzi obecny zarząd spółki, ale nakłady, które przyniosą zyski w terminie 4-5 lat – napisał w oświadczeniu przesłanym PB Mirosław Kowalski, były dyrektor ds. inwestycji zagranicznych ubezpieczyciela.
Kowalski odniósł się do weekendowej publikacji „Dziennika”, w której podano, że według słów obecnego prezesa, Jaromira Netzla inwestycja w rozwój spółki na rynkach zagranicznych ma charakter „ szkody w wielkich rozmiarach”. Prezes ubezpieczyciela złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury, obciążające jego poprzednika, Cezarego Stypułowskiego. W wyniku niegospodarności z firmy miało wyciec 300 mln zł, wyprowadzonych do zagranicznych oddziałów grupy – PZU Ukraina i PZU Lietuva.
– Na zyski z inwestycji zawsze i wszędzie po prostu trzeba poczekać. W przypadku tego rodzaju inwestycji około 4 – 5 lat. To nie jest biznes w rodzaju „tanio kupił , szybko i drogo sprzedał a potem w krzaki” – napisał były dyrektor z PZU. Dodał, iż mówienie, że z centrali przelano nielegalnie miliony złotych do zagranicznych oddziałów firm to nie tylko krzywdzenie ludzi, ale także działanie na szkodę firmy i obniżanie jej wartości.
Kowalski został odwołany z kierownictwa PZU 28 czerwca wraz z 12 managerami. Wcześniej stracił prezes Cezary Stypułkowski, w ślad za nim — Ryszard Biociong, członek zarządu PZU.
– Nic mi nie wiadomo, bym był zwolniony w związku z „obiema sprawami”. Moje stanowisko, jak się dowiaduję, zostało zlikwidowane. Na dzień dzisiejszy jestem jeszcze pracownikiem PZU i bardzo mi zależy, aby spółek na rynkach wschodnich nie zmarnować – tłumaczy Kowalski, dodając, że inwestycje były dobrze wycenione i miały akceptację rady nadzorczej. I podaje liczby:
– PZU Ukraina w ostatnim roku zwiększyła składkę o ponad 80 proc. Prognozowany wzrost składki w tym roku to dodatkowe ponad 60 proc. Planowaliśmy zainwestować w latach 2005-2009 wraz z zakupem spółek blisko 68 mln USD, przewidywany breake even to 2009 rok, docelowo udział w rynku to 12-15 proc. PZU Litwa dotychczasowe nakłady to 120 ml PLN, „ breake even” przewidywany w przyszłym roku, udział w rynku 14 proc.
Plany przewidywały, że do 2010 roku przypis składki w Grupie PZU w około 8 proc. pochodzić będzie z rynków wschodnich.
DI, PB.pl