Co wpływa na kurs złotego?

Od pewnego czasu złoty słabnie wobec euro, podczas gdy tzw. fundamenty makroekonomiczne polskiej gospodarki przedstawiają się korzystnie. Stagnację gospodarczą mamy za sobą, a eksport stał się motorem wzrostu. Czym więc należy tłumaczyć tę sprzeczność? Zwykle bowiem dobra sytuacja gospodarcza prowadzi raczej do umacniania się waluty niż do jej osłabiania się. Rozmiary osłabienia złotego i rozwój takiej tendencji zaczynają napawać niepokojem nawet niedawnych zwolenników słabej waluty krajowej.

Wyjaśnienie powiązania zjawisk we współczesnej gospodarce staje się coraz trudniejsze, bowiem procesy globalne, które odbywają się na rynkach międzynarodowych, silniej niż w przeszłości oddziałują na gospodarki krajowe. Osłabienie złotego wobec euro częściowo wynika z umocnienia się euro wobec dolara, a częściowo z rozwoju wydarzeń w polskiej gospodarce.

Przyspieszenie w cieniu bezrobocia

Mniej więcej od połowy roku 2003 gospodarka weszła w fazę ożywienia w cyklu koniunkturalnym. Nastąpiło przyspieszenie wzrostu gospodarczego, w imponującym tempie wzrasta eksport. Nawet rynek giełdowy uznawany za barometr gospodarczy po kilku latach marazmu doświadcza dawno nie notowanych sukcesów. Indeksy osiągają rekordowe notowania i ustawia się kolejka spółek, które chcą wejść na giełdę. Jednak nie wszystko układa się dobrze w gospodarce. Dwoma najważniejszymi i ciągle nie rozwiązanymi problemami są wysokie bezrobocie i poważne trudności ze zrównoważeniem finansów publicznych. Nie widać też możliwości poprawy sytuacji w dającej się przewidzieć przyszłości.

Niepewność inwestorów

Od dłuższego czasu kurs złotego kształtowany jest na rynku i nie oddziałuje się na niego metodami administracyjnymi. Można go zatem traktować jako swoisty barometr nastrojów rynków finansowych. Rynki te rządzą się swoimi prawami, wśród których najważniejsze jest prawo podaży i popytu na złotego i waluty zagraniczne. Rynki reagują w racjonalny sposób (zwiększając popyt lub podaż waluty krajowej lub walut zagranicznych) kierowane docierającymi na nie informacjami gospodarczymi i politycznymi. Rynki analizują informacje pod względem przyszłych ich skutków, bowiem nawet niewielkie zmiany ważniejszych parametrów gospodarczych mają duże znaczenie dla oceny zyskowności z zainwestowanych kapitałów.

Za osłabienie polskiej waluty są zatem także odpowiedzialne złe sygnały płynące do inwestorów. Napływ złych informacji trwa od wielu miesięcy, a ich przewaga nad informacjami dobrymi jest oczywista. Najgorszym rodzajem informacji dla rynków jest utrzymująca się praktycznie od początku urzędowania obecnego premiera nieudolna i mało konsekwentna polityka gospodarcza. Rynki nie lubią też stanu niepewności, który powoduje zmniejszanie zainteresowania inwestowaniem i wymusza wzrost premii za ryzyko oznaczający w praktyce wzrost stóp procentowych od papierów skarbowych służących do sfinansowania deficytu budżetowego.

Łatwo można się przekonać, że rynki finansowe wyraźnie reagują na istotniejsze wydarzenia gospodarcze i polityczne, a także na wypowiedzi prominentnych polityków, szczególnie tych, którzy mają wpływ na procesy decyzyjne. W normalnych warunkach efekty takich reakcji są krótkotrwałe, co znaczy, że po stosunkowo krótkim czasie kurs wraca do poprzedniego poziomu i podąża według wcześniej ukształtowanego trendu średniookresowego.

W ostatnich miesiącach zmiany kursu złotego, które powinny być krótkotrwałe, nie są korygowane, po czym dochodzą kolejne zmiany i tym samym złoty słabnie. Jestem zdania, że w ostatnim czasie ma miejsce szczególne nawarstwianie się złych informacji płynących z gospodarki. Pojawiające się sporadycznie dobre informacje nikną w natłoku złych informacji.

Rynki źle odbierają zawirowania wokół planu wicepremiera Hausnera, narastanie długu publicznego, spowolnioną prywatyzację, opóźnienia w przygotowaniach Polski do akcesji do Unii Europejskiej. Zamieszanie na scenie politycznej, liczne afery korupcyjne, częste zmiany na stanowiskach ministrów, pogarszające się notowania rządzącej koalicji tylko pogarszają sytuację.

Od pewnego czasu panuje moda na sondowanie przez decydentów reakcji rynków na zmiany w polityce gospodarczej i inne decyzje, na przykład prywatyzacyjne, w drodze wysyłania kontrolowanych przecieków prasowych. Wysyłający takie przecieki odnosi niewątpliwą korzyść, bowiem prawie natychmiast zna reakcję na ewentualne wprowadzenie testowanego rozwiązania. Szkopuł w tym, że rozpowszechniające się tego rodzaju eksperymenty z jednej strony przyczyniają się do osłabiania złotego, a z drugiej strony prowadzą do wzrostu niepewności na rynkach.

Polityczna nieodpowiedzialność

Politycy w Polsce nie zdają sobie do końca sprawy z gospodarczych konsekwencji wypowiadanych przez nich opinii i sądów. Niedawno, kiedy spekulowano w sprawie wyboru następcy szefa rządzącej partii politycznej, sam zainteresowany poparł kandydaturę osoby, która dała się poznać jako przeciwnik programu cięć w wydatkach socjalnych państwa. Reakcja rynków nie mogła być pozytywna i nie pomogło nawet dementi kandydatki na funkcję szefa partii.

Przed kilkoma laty pewien polityk AWS, znany z nieodpowiedzialnych wypowiedzi publicznych, nie tylko został skarcony przez premiera, ale również objęty został zakazem publicznych wypowiedzi. Jak widać, polska klasa polityczna nie potrafi uczyć się na cudzych błędach, woli uczyć się na swoich.

Zauważalne umocnienie się złotego mogłoby nastąpić, gdyby politycy zaczęli działać w innym stylu i zechcieli wysyłać więcej pozytywnych sygnałów. Najważniejszym elementem powinno być wykazanie woli powrotu na ścieżkę reform. Nie chodzi tu tylko o plan Hausnera, ale o wznowienie prywatyzacji, rzeczywiste, a nie deklaratywne znoszenie barier dla przedsiębiorczości w drodze uchwalenia uzgodnionej w Komisji Trójstronnej ustawy o swobodzie działalności gospodarczej czy dalsze liberalizowanie prawa pracy.

Bohdan Wyżnikiewicz

Autor jest wiceprezesem Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony