Deweloperzy idą na giełdę

Dwie największe w Polsce firmy deweloperskie chcą wykorzystać boom na rynku mieszkaniowym i zgarnąć setki milionów z giełdy. Dom Development już szykuje się do sprzedaży akcji, J.W. Construction o wejściu na parkiet może zdecydować w ciągu kilku dni

– Teraz jest najlepszy moment, aby zaoferować inwestorom akcje spółek deweloperskich – mówi analityk z Domu Maklerskiego BZ WBK Andrzej Szymański.

Z kolei Michał Sztabler z CDM Pekao zauważa, że branża deweloperska podobnie jak całe budownictwo ma przed sobą świetlaną przyszłość. Wysoki wzrost gospodarczy i tanie kredyty sprzyjają nowym inwestycjom. Według GUS do końca lipca deweloperzy uzyskali pozwolenia na budowę 36,6 tys. mieszkań, czyli aż o blisko 59 proc. więcej niż przed rokiem!

Boom w budownictwie widoczny jest gołym okiem na warszawskiej giełdzie – w miejscu, gdzie, jak mówi giełdowa maksyma, kursy wyprzedzają przyszłość o pół roku. W tym roku indeks WIG-budownictwo, w skład którego wchodzi 11 największych giełdowych spółek budowlanych, wzrósł już o 82 proc. Dla porównania cała giełda – tj. WIG – podskoczyła w tym czasie tylko o 22 proc. Dobrze wypadają wiodące firmy deweloperskie – Globe Trade Center, Echo Investment czy działający również na rynku mieszkaniowym Polimex – Mostostal Siedlce.

Budowlaną hossę na giełdzie chce więc wykorzystać znany głównie warszawiakom Dom Development. Spółka wybudowała w stolicy blisko 8 tys. mieszkań, luksusowych apartamentów i domów. Jeszcze w tym roku chce zadebiutować na warszawskiej giełdzie. W czwartek spółka poinformowała o złożeniu prospektu emisyjnego w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG).

Z kolei w J.W. Construction decyzja o wejściu na giełdę może zapaść już pod koniec przyszłego tygodnia. Odpowiedzialny za strategię holdingu Ryszard Matkowski powiedział nam, że właściciel firmy Józef Wojciechowski myśli raczej o mariażu z funduszem Merrill Lynch. Ale gdyby trwające właśnie rozmowy na ten temat zakończyły się fiaskiem, czego Matkowski nie wyklucza, aktualny stałby się wariant giełdowy. – Koniunktura zarówno na rynku mieszkaniowym, jak i na giełdzie jest tak dobra, że trzeba to zdyskontować – mówi Matkowski.

Według Szymańskiego z DM BZ WBK obydwaj deweloperzy nie powinni mieć problemów ze sprzedażą swoich akcji na giełdzie.

Kredyty i koneksje

Kilka lat temu Wojciechowski był już bliski decyzji o wejściu na giełdę, ale zmienił plany. Dlaczego? W grudniu 2004 r. tak wyjaśnił nam swoją decyzję: “Na giełdę idzie się nie dla chwały, tylko dla określonych profitów. Jeżeli trzy lata temu mogłem za jakąś część mojej spółki wziąć określone pieniądze, a dziś mogę wziąć jedną trzecią czy połowę tych pieniędzy, to nie ma sensu. Poza tym dzięki współpracy z bankami nie mamy problemów z uzyskaniem kredytów na inwestycje”.

Także Dom Development, którego największym akcjonariuszem – przeszło 81 proc. akcji – jest holenderska spółka Dom Development BV (z kolei jej właścicielami jest kilkunastu indywidualnych inwestorów, głównie z Wielkiej Brytanii), rozwijał się dotąd głównie dzięki kredytom. Np. w 2003 r. 30 mln euro pożyczył mu Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, którego dyrektorem wykonawczym był wtedy Jan Krzysztof Bielecki, dziś prezes Banku Pekao SA.

Jest też tajemnicą poliszynela, że zarówno J.W. Construction, jak i Dom Development dotychczas chętnie korzystały z parasola politycznego, który bywa przydatny w działalności deweloperskiej. Wojciechowski przez kilka lat zatrudniał na stanowisku prezesa firmy Barbarę Blidę, byłą minister budownictwa (a następnie szefową Urzędu Mieszkalnictwa) i posłankę SLD. Ostatnio szefem Holdingu został związany z PiS Jerzy Zdrzałka (był m.in. prezesem PZU w latach 2000-01, wiceministrem budownictwa w latach 1991-92, a następnie wiceministrem finansów).

Z kolei Dom Development kojarzony jest z Platformą Obywatelską. Np. Andrzej Halicki, prezes firmy GGK Public Relations, która zajmuje się wizerunkiem tego dewelopera, startował do Sejmu z listy PO. Radzie nadzorczej Dom Development szefował też przez jakiś czas obecny poseł PO Łukasz Abgarowicz.

Pieniądze na obronę

Dziś obu mieszkaniowym potentatom kredyty i polityczne koneksje nie wystarczą. Potrzebują potężnego zastrzyku gotówki, by na dłuższą metę sprostać konkurencji zachodnich deweloperów. Polska stała się ostatnio celem inwazji zwłaszcza dla firm z Hiszpanii. To stamtąd pochodzą koncerny Ferrovial, Acciona i Fadesa Inmobiliaria.

Zachodni deweloperzy licytują się o atrakcyjne tereny budowlane w Warszawie, wskutek czego drożeją one w błyskawicznym tempie. Prezes Dom Development Jarosław Szanajca przyznaje, że ta sprawa zaczyna mu spędzać sen z powiek. Dlatego pieniądze uzyskane ze sprzedaży akcji – w grę wchodzi kilkaset milionów złotych – mają być przeznaczone przede wszystkim na zakup nowych terenów w stolicy.

Podobny cel przyświeca J.W. Construction, choć – jak mówi nam Matkowski – właściciel spółki myśli też i o innych inwestycjach. Dowiedzieliśmy się, że na realizację swych planów Wojciechowski potrzebuje ok. 300 mln zł. To prawie jedna trzecia obecnej wartości firmy według Matkowskiego wycenianej przez analityków na 1-1,3 mld zł.

J.W. Construction Holding zbudował do tej pory ponad 20 tys. mieszkań (głównie tzw. popularnych) i domów w Warszawie i jej okolicach. Gdyby plany obu deweloperów wypaliły, najpewniej wzięliby się za budowę mieszkań z jeszcze większym rozmachem. Dla osób chcących kupić mieszkanie przede wszystkim w rejonie Warszawy byłaby to dobra wiadomość, bo dziś ich podaż jest niewystarczająca. W efekcie ceny rosną w galopującym tempie. Jak podaje serwis Tabelaofert.pl, tylko w tym roku mieszkania w stolicy podrożały średnio o niemal jedną czwartą (z ok. 5 tys. do 6,2 tys. zł za m kw.).

Dom Development na razie nie myśli o inwestycjach w innych aglomeracjach. Natomiast J.W. Construction buduje już w Łodzi i Trójmieście i zapowiada, że rozpocznie budowy osiedli na Śląsku oraz w Krakowie i we Wrocławiu.

Marek Wielgo, Andrzej Stec, Gazeta Wyborcza

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony