Fala oszczędności w światowych bankach
Kolejne znaczne cięcia kosztów we wszystkich dużych bankach na świecie wydają się nieuniknione. Według zarządu amerykańskiej Citigroup poważne ograniczenie wydatków jest konieczne w celu uniknięcia poważnych problemów, dlatego przygotował już plan tej operacji. Zawiera on między innymi ograniczenie tworzenia nowych stanowisk do absolutnego minimum i redukcję etatów związanych z podróżami. W drugim kwartale tego roku przychody banku wzrosły o 10 proc. w porównaniu do tego samego okresu roku ubiegłego (do 22,2 mld dolarów), jednak jednocześnie koszty wzrosły znacznie bardziej, bo aż o 16 proc. (do 12,8 mld dolarów).
W niemieckich bankach sytuacja jest podobna. Wprawdzie wykazują jeszcze zyski, ale ich koszty są ciągle za wysokie i ciągle rosną Tak jest w największych niemieckich instytucjach: Deutsche Banku, Dresdner Banku i Commerzbanku.
Commerzbank wyraźnie zaczął zaciskać pasa odkładając chociażby wielką kampanię marketingową, która miała odbyć się w drugiej połowie sierpnia. Jej celem było zwiększenie popularności banku dzięki ofertom specjalnym, jak chociażby wprowadzeniu 4-procentowego konta oszczędnościowego (co w Niemczech jest bardzo dobrą ofertą). Prezes banku wierzy, że do listopada sytuacja w sektorze bankowym nieco się poprawi i wtedy kampania ma wystartować.
Jednak eksperci nie są tak optymistyczni i nie widzą powodów do tak szybkiej poprawy. Póki co nie ma bowiem szans na wzrost tego rynku. A to dla banków oznacza nic innego, jak konieczność redukcji, rozdętych obecnie do granic, kosztów.
Michał Ziętal