Fiskus czeka na Twój PIT
30 kwietnia upływa termin rozliczenia się z fiskusem z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych za 2003 rok. To już jutro! Ci, którzy z tym zwlekali, powinni się więc pospieszyć.
Złóż PIT
Złożenie zeznania nie należy do skomplikowanych czynności. Kiedy jednak podatnik działa pod presją czasu, sposób, w jaki to uczyni, może okazać się istotny. Istotny, ponieważ przesądzający o wywiązaniu się z tego obowiązku w terminie. Najlepiej, bo najprościej, osobiście zanieść PIT do urzędu skarbowego – najpóźniej 30 kwietnia. Wówczas mamy pewność, że odbyło się to bez naruszenia ustawowego terminu. Ale taką gwarancję dają również inne możliwości złożenia zeznania.
Jeżeli jest już za późno na wizytę w urzędzie skarbowym lub nie znajduje się on w miejscowości, w której mieszkamy, PIT można wysłać listem poleconym. Datę stempla na potwierdzeniu nadania traktuje się bowiem jako dzień złożenia zeznania. Należy jednak pamiętać, aby w tym zakresie korzystać z usług Poczty Polskiej. W rachubę nie wchodzą inne firmy świadczące usługi pocztowe – ani polskie, ani obce. Jeśli już jednak o zeznaniu przypomnimy sobie za granicą, najlepiej udać się do konsulatu. Tam też można je złożyć bez szkody dla zachowania terminu. Taki sam skutek osiągnie więzień, składając PIT w administracji zakładu karnego, osoba aresztowana – w administracji aresztu śledczego, żołnierz – w dowództwie jednostki wojskowej, członek załogi statku – kapitanowi. Składając jutro zeznanie w jeden z powyżej opisanych sposobów, możesz być pewien, że wywiązałeś się z tego obowiązku na czas.
Zapłać należny podatek
Rozliczenie z fiskusem to nie tylko złożenie zeznania rocznego, ale również uregulowanie podatku dochodowego. Większość z nas płaci ten podatek w formie zaliczek odprowadzanych miesięcznie. Obowiązek jego zapłaty powstanie zatem wtedy, gdy zaliczki pobrane w 2003 roku były mniejsze niż należny podatek. Trzeba wówczas zapłacić wykazaną między nimi różnicę. A termin płatności również upływa 30 kwietnia.
Kiedy czas nagli, najlepiej uiścić podatek gotówką w kasie urzędu skarbowego, na poczcie lub w banku. Za dzień jego zapłaty uważa się bowiem wtedy dzień wpłaty pieniędzy. Nie wszyscy jednak mogą skorzystać z tej formy rozliczeń z fiskusem. Ci, którzy są zobligowani do prowadzenia ksiąg podatkowych lub rachunkowych, muszą przelać wymaganą kwotę na konto urzędu skarbowego. Pozostali natomiast nie muszą, ale mogą. A ponieważ jest to szybki i wygodny sposób rozliczania się z fiskusem, cieszy się coraz większą popularnością.
Ale uwaga! Za dzień zapłaty podatku w tej formie uważa się dzień obciążenia rachunku podatnika. Nie wolno go bynajmniej utożsamiać z dniem zlecenia przelewu. Zlecenie to jedynie dyspozycja, aby bank pobrał określoną kwotę z konta podatnika, ale dopiero kiedy to uczyni, następuje obciążenie rachunku. Oczywiście te dwie czynności mogą nastąpić w jednym dniu, ale niekoniecznie tak być musi. Należy więc zadbać o to, aby polecenie przelewu złożyć wcześniej niż w piątek 30 kwietnia tuż przed zamknięciem banku, a tym bardziej nie dokonywać tej operacji z konta internetowego przed północą. Wtedy bowiem będą nikłe szanse, że podatek zostanie zapłacony w terminie. Z dużym prawdopodobieństwem można natomiast stwierdzić, że nastąpi to dopiero 4 maja. A to się wiąże z konsekwencjami finansowymi w postaci odsetek. Nie trzeba się nimi przejmować tylko wtedy, gdy ich wysokość nie przekracza 6,60 zł.
Wybierz formę zwrotu nadpłaty
Podatnicy korzystający z odliczeń z pewnością wykażą nadpłatę. Jej zwrot następuje w formie gotówkowej (przekazem albo w kasie urzędu skarbowego, banku lub innej instytucji) lub bezgotówkowej (przelewem). Prawo wyboru między nimi mają jedynie podatnicy, którzy nie prowadzą ksiąg podatkowych lub rachunkowych. Ci, którzy są do tego zobowiązani, otrzymają pieniądze przelewem na konto. To, co dla nich stanowi konieczność, dla innych jest możliwością. Korzystając z niej, pamiętaj jednak, że urząd skarbowy musi znać twój numer rachunku bankowego. Jeżeli wcześniej go nie podałeś lub zmienił się, do zeznania powinieneś dołączyć aktualizacyjne zgłoszenie NIP (osoby prowadzące działalność gospodarczą – NIP-1, a osoby, które jej nie prowadzą – NIP-3).
W tym roku jest to szczególnie ważne ze względu na zmianę systemu numeracji rachunków bankowych. Od 1 lipca banki będą się posługiwały wyłącznie nowym systemem. A jak wiadomo, urząd skarbowy ma na zwrot nadpłaty 3 miesiące od dnia złożenia zeznania. Składając je więc 30 kwietnia, trzeba liczyć się z tym, że pieniądze otrzymasz już po 1 lipca. A jeśli nie podasz urzędowi skarbowemu aktualnego numeru swojego konta, nadpłata nie zostanie przelana, lecz przekazana za pośrednictwem poczty. A koszty przekazu pomniejszą jej kwotę, czyli de facto obciążą podatnika.
Tym, którzy nie mają rachunku bankowego (bądź nie są chętni do ujawniania fiskusowi jego numeru), a nie chcą płacić za przekaz pocztowy, pozostaje wypłata nadpłaty w kasie urzędu skarbowego. Nie wszystkie urzędy posiadają jednak kasę. Nie należy więc się zdziwić, gdy pieniądze zostaną wypłacone w banku lub innej instytucji finansowej, z którą urząd skarbowy zawarł umowę o świadczenie usług w zakresie obsługi kasowej. Aby jednak otrzymać zwrot nadpłaty poprzez wypłatę gotówki w kasie, należy złożyć stosowny wniosek. W przeciwnym razie urząd skarbowy posłuży się przekazem pocztowym.
Gazeta Podatkowa