Gdzie jest dno? – komentarz specjalny

Warszawska giełda pozostaje wpatrzona w wydarzenia na świecie. Trudno wskazywać na jakieś miejsca, w których wyprzedaż może się zakończyć. Dla WIG psychologiczną barierą jest 30 tys. pkt. Po dzisiejszym spadku o 8% brakuje do niego mniej niż 1 tys. pkt. Jednak przypominamy, że wsparcia w bessie nie mają wielkiego znaczenia. Wystarczy przypomnieć, jak rynek z łatwością przełamał barierę 36 tys. pkt. Wydaje się, że lepszym punktem odniesienia dla podejmowanych działań moze okazać się dołek z wiosny 2003 r. dla S&P 500. Wypada poniżej 800 pkt. Zatem dzieli od niego jeszcze przeszło 100 pkt. Biorąc pod uwagę skalę zniżki z tego tygodnia zejście do tego poziomu mogłoby zachęcić kupujących do działania. Niemniej jednak zwracamy uwagę, że inwestowanie w obecnych warunkach jest loterią i nie ma wiele wspólnego z racjonalnym podejmowaniem decyzji.

Wydarzenia na rynku akcji uzupełnia gwałtowny wzrost rentowności polskich obligacji. Dochodowość papierów 5-letnich podskoczyła z 6,061% wczoraj na koniec dnia do 6,367%. Dilerzy sygnalizują, że handel polskimi obligacjami w zasadzie zamarł. Wzrost rentowności jest efektem wycofywania się dużych inwestorów globalnych z rynków zaliczanych do emerging markets. Trudno wiązać ten wzrost z czynnikami fundamentalnymi, czyli oczekiwaniami co do poziomu stóp procentowych. Złoty kolejny dzień traci względem euro i dolara.

Katarzyna Siwek
Expander

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony