Gorsze nastroje w USA

Warszawska giełda zakończyła poprzedni tydzień na plusach, jednak w drugiej połowie sesji za sprawą mało korzystnych informacji makroekonomicznych nastroje inwestorów nieco się popsuły, ale bieżący tydzień możemy zacząć od wzrostów. W piątek WIG zyskał 0,55%, natomiast WIG20 0,90%.

Obroty były dużo niższe niż podczas poprzednich notowań i wyniosły 2,2 mld zł. Otwarcie sesji w piątek to wzrost indeksów o 1,25%. Jednak stopniowo podczas notowań słabła chęć do kupna akcji z powodu niekorzystnych danych makro. W Polsce Główny Urząd Statystyczny podał, że w marcu inflacja CPI r/r wyniosła 2,5%. Jest to wartość wyższa niż zakładały prognozy analityków rynkowych i specjalistów z Ministerstwa Finansów. Wyższy odczyt inflacji może przesądzić sprawę podwyżek stóp procentowych, których spodziewać się można nawet już podczas kwietniowego posiedzenia RPP.

Z kolei w Stanach Zjednoczonych podano do publicznej wiadomości dane o inflacji PPI w marcu, która wzrosła o 1 proc. miesiąc do miesiąca, natomiast inflacja PPI core pozostała na poziomie z lutego. Rynkowe szacunki mówiły o dynamice wzrostu inflacji odpowiednio o 0,7 proc. i 0,2 proc. Jednocześnie zostały opublikowane dane o deficycie handlu zagranicznego USA. W lutym deficyt obniżył się do 58,44 mld USD, wobec 58,88 mld USD deficytu (po korekcie) w styczniu. Jednak prawdziwy niepokój obudziły dopiero dane dotyczące nastroju konsumentów. Okazało się, że obniżył się on do 85,3 z 88,4 pkt. w marcu. Jest on najsłabszy odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan od 8 miesięcy. Ponieważ amerykańska gospodarka oparta jest w głównej mierze na konsumpcji indywidualnej, pogarszające się nastroje konsumentów są zjawiskiem bardzo niekorzystnym. W przypadku inflacji PPI sytuację ratuje wskaźnik bazowy, który utrzymał się na nie zmienionym poziomie. Za oceanem jednak mimo słabych informacji makro indeksy rosły – Dow Jones oraz Nasdaq Composite zyskały o 0,47%. Wzrosty te można zinterpretować jako wyraz oczekiwań na obniżkę stóp procentowych w USA. W obliczu tego, że 2 dni wcześniej publikowany był protokół z posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku, w którym doszukano się treści zakładających podwyższenie kosztu pieniądza, optymizm i wiara w obniżkę na podstawie danych PPI wydaje się być nieco dziwna.

Pozytywną wiadomością z końca poprzedniego tygodnia jest nieznaczny spadek notowań ropy naftowej. W piątek na GPW spółki paliwowe radziły sobie nad wyraz dobrze – na fali wzrostu cen ropy naftowej oraz benzyny zyskiwały one 3-5%. Ceny ropy naftowej utrzymują się na wysokim poziomie mimo spadku napięcia na arenie międzynarodowej, ponieważ utrzymuje się bardzo wysokie zapotrzebowanie na benzynę. Zapasy benzyny systematycznie spadają, a ceny szybują w górę. Inwestorzy oczekują, że tak duży popyt przełoży się na wzrost zapotrzebowania również i na ropę naftową, której zapasy w chwili obecnej rosną, również za sprawą zmniejszonych mocy przerobowych rafinerii. Dziś warto zwrócić uwagę na informacje ze strefy Euro – dane dotyczące inflacji CPI oraz w USA – na dynamikę sprzedaży detalicznej.

Magdalena Grzybowska, Expander

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony