Internet przyczynia się do redukcji skali przestępstw finansowych
Dane osobowe nadal najczęściej kradzione są offline, w sposób tradycyjny – wynika z badań przeprowadzonych przez amerykańską firmę doradczą Javelin Strategy & Research. Na podstawie ankiety przeprowadzonej w USA na 5000 konsumentach, wśród których 458 osób stało się ofiarami przestępstw finansowych, firma wydała raport „2007 Identity Fraud Survey Report”.
Badania sponsorowane były m.in. przez firmy VISA, CheckFree oraz Wells Fargo. Okazało się, że zagubione lub skradzione portfele oraz debetowe i kredytowe karty płatnicze były głównym źródłem informacji finansowych i danych personalnych klientów. Szacuje się, że tradycyjny sposób pozyskiwania poufnych informacji stanowi ok. 38 proc. przypadków kradzieży danych.
Jeżeli natomiast chodzi o przestępstwa internetowe, to odpowiadają one za 16 proc. zanotowanych przypadków kradzieży poufnych informacji. Z raportu wynika również, iż za 15 proc. przypadków kradzieży odpowiadają osoby zaufane – przyjaciele czy osoby zatrudnione jako pomoc domowa. Dla porównania, atakom phishingowym przypisuje się 4 proc. zanotowanych przypadków utraty poufnych danych, podobnie transakcje zakupu dokonane na fałszywych stronach internetowych odpowiadają za 4 proc. przypadków utraty danych osobowych, luki w systemach bezpieczeństwa banków – za 3 proc. przestępstw.
W zasadzie, zdaniem analityków z firmy Javelin Strategy & Research, Internet przyczynia się do redukcji skali przestępstw finansowych. Najszybszym sposobem wykrywania przestępstwa jest właśnie monitorowanie stanu konta bankowego przez Internet (szacuje się, że średnio potrzeba 19 dni na wykrycie przestępstwa).
PRNews.pl