Inwestorzy wracają do Polski

RYNEK KRAJOWY

Środowy poranek przyniósł kolejne umocnienie złotego, wywołane falą wyprzedaży dolara na świecie po słabszych niż oczekiwano danych o inflacji PPI w USA. Kurs EUR/PLN łatwo przełamał wsparcie na poziomie 3,92, spadając nawet do poziomu 3,89. Umocnienie polskiej waluty jest zbieżne z umocnieniem innych walut krajów zaliczanych do rynków wschodzących i wynika ze wzrostu kursu EUR/USD oraz spadku rentowności amerykańskich obligacji.

Inwestorzy, którzy jeszcze niedawno decydowali się na zamykanie swoich inwestycji w Polsce i przenoszenie kapitału do USA, obecnie podążają w przeciwnym kierunku. Duże zainteresowanie naszym rynkiem widać było między innymi na dzisiejszej aukcji obligacji pięcioletnich, na której Ministerstwo Finansów sprzedało papiery o wartości 2 mld zł, przy popycie prawie pięciokrotnie wyższym. Dla porówna, przed miesiącem, podczas ostatniej aukcji pięciolatek, popyt przekroczył podaż zaledwie 2,9-krotnie.

Pod koniec dnia złoty oddał część wcześniejszych zysków, po tym, jak korekcyjny spadek zaliczył eurodolar po dobrych danych o inflacji CPI w USA.

Krótkoterminowa prognoza

Mimo wzrostów na koniec dzisiejszego dnia, rynkowi nie udało się powrócić ponad przebite wczoraj wsparcia. Oznacza to, że w najbliższych dniach presja na umocnienie złotego powinna się utrzymywać.

RYNEK MIĘDZYNARODOWY

Napięta sytuacja geopolityczna oraz rosnące ceny ropy naftowej koleiny dzień z rzędu osłabiały dolara. Inwestorzy sprzedawali amerykańską walutę również w reakcji na słabsze od prognoz dane o inflacji PPI, które zostały opublikowane we wtorek. Malejące nadzieje na kontynuację podwyżek stóp procentowych w USA sprawiły, że kurs EUR/USD wzrósł w dziś do najwyższego poziomu od siedmiu miesięcy. Poziom 1,2173 euro za dolara jest jednocześnie najwyższym poziomem w tym roku.

Prawdopodobnie rynek kontynuowałby wzrosty, gdyby nie publikacja kolejnych danych o inflacji w USA. Tym razem inflacja CPI okazała się zgodna z oczekiwaniami analityków i wyniosła w marcu 0,4 proc. Dla inwestorów najważniejsza była jednak inflacja bazowa, czyli bez podatnych na wahania cen żywności i energii, która wzrosła o 0,3 proc., podczas gdy analitycy spodziewali się wzrostu o 0,2 proc. W efekcie eurodolar spadł do poziomu 1,23.

Krótkoterminowa prognoza

Zarówno analiza techniczna, jak i fundamentalna wskazują, że nowe rekordy na eurodolarze w najbliższych dniach są bardzo realne. Istotny opór znajduje się dopiero na poziomie 1,26 (szczyt z sierpnia zeszłego roku).

Raport przygotował
Maciej Chojnacki

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony