Jesteśmy niechętni emeryturom z firm ubezpieczeniowych
Częściej wykorzystujemy firmy ubezpieczeniowe do kilkuletnich inwestycji niż do długoterminowej ochrony własnego życia – wynika z raportu amerykańskiej firmy Thillinghast, do którego dotarła „Rzeczpsopolita”.
Z szacunków firmy konsultingowej Tillinghast wynika, że w 2007 roku ubezpieczyciele życiowi zebrali 11,6 mld zł z nowych polis ze składką jednorazową. Ubezpieczenia te kupowane są często dla uniknięcia podatku od dochodów kapitałowych lub jako 2-, 5-letnie inwestycje. Ale niewiele ponad 10 proc. nowych polis daje ochronę na wypadek śmierci. Najczęściej są to instrumenty oferowane przez banki przy udzielaniu kredytu.
Według ekspertów niewielu Polaków kupuje z własnej inicjatywy ubezpieczenia zapewniające wypłatę pieniędzy w przypadku śmierci. Bessa na rynku akcji nie zwiększy chęci do długoterminowego regularnego oszczędzania na emeryturę.
Eksperci Tillinghast zwracają uwagę, że zapowiadane na przyszły rok zniesienie podatku Belki może się okazać kataklizmem dla statystyki ubezpieczycieli, dokonywanej pod kątem zebranej składki.
Źródło: Rzeczpospolita