Klienci nie skarżą się na OFE
Zaledwie nieco ponad tysiąc skarg wpłynęło do Komisji Nadzoru Finansowego i rzecznika ubezpieczonych od klientów funduszy emerytalnych w ubiegłym roku. W tym roku liczba zażaleń nie przekracza 350
– Większość skarg, które do nas docierają, dotyczy nieprawidłowości w dokonywaniu transferu pieniędzy z funduszu do funduszu. To około 85 proc. wszystkich skarg – mówi Iwona Torzewska, naczelnik wydziału skarg w Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Przyznaje jednak, że wiele z nich jest przedwczesnych. Transfery środków odbywają się bowiem cztery razy w roku, a klienci interweniują jeszcze przed kolejnym jego terminem.
– Poza tymi skargami trudno określić, na jakie nieprawidłowości wskazują klienci funduszy. Są to jednostkowe sytuacje. W przypadku każdej skargi kierujemy pytanie do funduszu. OFE dość szybko reagują i zwykle rozstrzygają spory na korzyść klientów – mówi Torzewska.
Zdecydowanie mniej zażaleń na działalność OFE niż nadzór emerytalny otrzymuje rzecznik ubezpieczonych. W ubiegłym roku do rzecznika wpłynęło zaledwie 47 takich skarg. Interweniował on w 18 przypadkach, w tym w 13 skutecznie. Do KNF wpłynęło w tym czasie 998 skarg. To i tak jednak niewiele, zważywszy, że łączna liczba uczestników II filara przekracza 12 mln osób.
Do rzecznika klienci funduszy najczęściej skarżyli się na niemożność przejścia na wcześniejszą emeryturę z powodu przystąpienia do OFE. Stąd też aż 25 skarg poruszało problem anulowania umowy członkostwa w OFE. Skarżący na skutek niewiedzy tracili prawa do wcześniejszego świadczenia emerytalnego. Inne zażalenia dotyczyły wypłaty środków po śmierci członka OFE, utrudnień w przypadku zmiany funduszu, nieprawidłowości w prowadzeniu rejestru członków oraz przy prowadzeniu akwizycji na rzecz OFE. Jak przyznaje Biuro Rzecznika Ubezpieczonych, wiele skarg wynika z niedostatecznej wiedzy ubezpieczonych o funkcjonowaniu II filara.
W tym roku do KNF wpłynęło już ponad 300 skarg. Co piąta z nich dotyczyła OFE PZU Złota Jesień. Sporo wpłynęło ich też na Commercial Union. Jeśli jednak liczbę skarg odniesie się do łącznej liczby klientów, to okaże się, że prym wiodą Ergo Hestia oraz Bankowy. Podobnie było też w ubiegłym roku, ale w gronie liderów uplasowała się wówczas jeszcze Nordea.
– Jakość obsługi jest dla nas bardzo ważna i na pewno coś z tym zrobimy – deklaruje Jarosław Kubiak, nowy prezes PTE Ergo Hestia. To towarzystwo zostało niedawno przejęte przez holenderski Aegon. Tylko w tym roku jedna skarga przypadała na mniej niż 9 tys. klientów OFE Ergo Hestii. W przypadku funduszu Bankowy jest to już jedna skarga na ponad 13 tys. jego uczestników. Przeciętnie jest to zaś jedno zażalenie na prawie 36 tys. klientów.
Andrzej Kulik, prezes Nordea PTE, mówi, że towarzystwo wprowadziło ostre reguły dla akwizytorów. Mogą oni nawet stracić pracę, ale wcześniej sytuacja jest wyjaśniana Prezes Nordea PTE mówi, że wiele skarg to nieetyczne działania konkurencji. Przyznaje to też Krzysztof Lutostański, prezes Bankowy PTE.
– Trzeba ilość skarg przekładać na aktywność funduszu, czyli ilość sprzedaży. My podpisujemy sporą liczbę nowych umów w roku. Bierzemy udział w transferach. Mniej aktywne fundusze nie powinny mieć dużej liczby skarg – mówi Kulik.
Krzysztof Lutostański mówi, że w ciągu roku zaledwie 3 – 5 skarg rzeczywiście wymaga reakcji ze strony towarzystwa.
Proporcjonalnie do ogólnej liczby klientów OFE najmniej skarg wpływa na drugi pod względem wielkości fundusz ING Nationale-Nederlanden, który ma już prawie 2,5 mln uczestników. W tym roku zaledwie jeden klient na ponad 400 tys. ma jakieś zażalenie. Bardzo dobrze wypada też najmniejszy na rynku fundusz Polsat.
Katarzyna Ostrowska, Rzeczpospolita