Mocny złoty już boli
Wzrost produkcji przemysłowej niższy od prognoz. W czerwcu wyniósł 7,2 proc. Widać, że problemy zaczynają mieć polskie branże eksportowe.
Dane nie są dobre i wskazują na niższą dynamikę produkcji niż w pierwszym kwartale – ocenia Ryszard Petru, główny ekonomista BPH. Jego zdaniem w drugiej połowie roku producenci nie będą już tak szybko zwiększać sprzedaży jak w pierwszych sześciu miesiącach. A to oznacza spowolnienie gospodarki.
Prognozy są różne. Czerwcowy raport o inflacji Narodowego Banku Polskiego wskazuje, że tempo wzrostu PKB może się obniżyć do 4 proc. z ponad 6 proc. w pierwszym kwartale. Analitycy bankowi mówią o 4,5 proc.
Wiele będzie zależeć m.in. od eksportu, a ekonomiści zwracają uwagę, że branże nastawione na sprzedaż zagraniczną radzą sobie słabiej niż w poprzednich miesiącach. To efekt bardzo silnego złotego oraz spowolnienia gospodarczego w strefie euro, skąd nadeszły informacje, które mogą budzić niepokój polskich eksporterów. W maju niespodziewanie wzrósł deficyt handlowy – do 4,5 mld euro z 2,5 mld euro nadwyżki w kwietniu.
Więcej szczegółów w Rzeczpospolitej.