Nie będzie euro bez reform
Jeżeli gospodarka będzie się rozwijać w tempie wolniejszym niż 3 procent PKB rocznie, dotrzymanie zakładanej ścieżki dochodzenia do euro będzie niemożliwe – mówi prof. Witold Orłowski z PricewaterhouseCoopers.
Nasze wejście do euro w 2012 r. uratować mogą drastyczne reformy: likwidacja wcześniejszych emerytur mundurowych, podniesienie wieku emerytalnego kobiet do 65 lat, aktywizacja osób po pięćdziesiątce, nałożenie podatków na rolników i urealnienie składek KRUS.
Według Narodowego Banku Polskiego brak reform to jeden z powodów, dla których data 2012 r. jest nierealna. Dla inwestorów ważne jest, aby rząd pokazał determinację – mówi członek RPP prof. Dariusz Filar. Ale nie ukrywa, że spełnienie kryteriów z Maastricht może być teraz trudne.
Więcej na ten temat w Rzeczpospolitej.