OFE chudsze o 18 mld złotych
Z naszych kont w otwartych funduszach emerytalnych w ciągu ostatniego roku wyparowała co ósma złotówka. Odczują to między innymi 2 tysiące kobiet, które w przyszłym roku idą na emeryturę – czytamy w “Gazecie Wyborczej”.
Otwarte fundusze emerytalne tracą kolejny miesiąc z rzędu, jest to już czwarty kwartał. W tym czasie środki na nich zawarte zmalały o około 12 % i ten rok zakończą zapewne na minusie. Na spadkach najbardziej ucierpieli klienci PZU Złota Jesień, z portfeli których w ciągu ostatnich kilku miesięcy wparowało średnio ponad 1,1 tys. złotych. Najlepiej wypadł Pocztylion, tracąc niewiele ponad 600 zł.
A wszystko to z powodu bessy na warzawskim parkiecie, którego spółki zanurkowały po kilkanaście procent. Fundusze inwestują jedną trzecią swojego portfela w akcje spółek, co odbija się bezpośrednio na ich wynikach.
Tąpnięcie najbardziej odczują osoby, którym do przejścia na emeryturę zostało niewiele czasu. Pierwsze świadczenia z OFE zostaną wpłacone już na początku przyszłego roku. Prawo do emerytury nabędzie 2,3 tys. kobiet, dla których bessa jest najgroźniejsza. Według obliczeń Analiz Online, jeśli od 1999 roku na fundusz co miesiąc wpłacały 100 zł, w tym momencie mają o ponad 800 zł mniej niz na początku roku, czyli średnio 18,7 tys. zł. Ministerstwo Pracy rządu Donalda Tuska zareagowało na ten stan rzeczy i podejmie prace nad bezpiecznymi funduszami, jednak najwcześniej pod koniec roku. W przypadku wzrostów przynosiłyby one jednak znacznie mniejsze zyski. Według Ewy Lewickiej z Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych problem ten dotyczy niewelkiej liczby osób. Zgodnie z projektem ustawy oszczędności osób, na kontach których jest mniej niż 3,2 tys. zł zostają przeniesione do ZUS. Z wyliczen wynika, ze dotyczy to ok 40 % kobiet.
Dla pierwszysch roczników, które będą pobierać świadczenia z dwóch filarów, przeważająca część będzie pochodzić z ZUS, a nie z OFE.
Więcej szczegółów w “Gazecie Wyborczej”.