Polska gospodarka ucierpi
Światowy pesymizm dotarł nad Wisłę. Przekonanie o tym, że polska gospodarka ostro wyhamuje, jest coraz powszechniejsze.
Bank Morgan Stanley przewiduje, że w najbliższym czasie mocno osłabi się podstawowy filar polskiego wzrostu, czyli konsumpcja. Zdaniem analityków banku wysokie stopy procentowe oraz pogorszenie warunków finansowania na międzynarodowych rynkach spowodują, że ludzie nie będą już tak łatwo mogli zaciągać kredytów, a co za tym idzie, mniej wydadzą na zakupy.
JP Morgan dodaje, że na spowolnienie wpłynie też spadek poziomu inwestycji polskich firm i niższy eksport spowodowany recesją w strefie euro. Zdaniem ekonomistów Credit Suisse ta sytuacja może potrwać do połowy 2009 r. Do tego czasu wzrost PKB będzie słabnąć. Może też spaść inflacja.
Więcej informacji w Rzeczpospolitej.