Posłowie pozytywnie ocenili raport komisji ds. PZU

W piątek w Sejmie trwa dyskusja nad raportem sejmowej komisji śledczej ds. prywatyzacji PZU. W wystąpieniach klubowych posłowie pozytywnie ocenili jej prace. Część z nich wskazywało na niewystarczające działania ministerstwa skarbu na rzecz unieważnienia umowy prywatyzacyjnej PZU.

Raport o prywatyzacji PZU przygotowała sejmowa komisja śledcza, która pracowała w poprzedniej kadencji Sejmu. Raport został przyjęty przez komisję 15 września ub.r. Jego konkluzją było wezwanie ministra skarbu do unieważnienia umowy prywatyzacyjnej PZU z listopada 1999 r. W razie niepodjęcia przez ministra takich działań, komisja wnioskowała do prokuratora generalnego, by wytoczył proces z powództwa cywilnego, zmierzający do unieważnienia umowy.

W stanowisku klubu PiS poseł Jacek Kościelanik przypomniał najważniejsze ustalenia raportu komisji śledczej. Wskazał, że inne działania wobec ubezpieczyciela – jak połączenie w jednej grupie PZU z PKO BP – mogłoby doprowadzić do powstania istotnego podmiotu na rynku finansowym, jako “przeciwwagi” dla zagranicznych grup finansowych działających w Polsce. Kościelniak pozytywnie ocenił sprawozdanie komisji śledczej.

Ryszard Zbrzyzny w imieniu SLD powiedział, że PZU sprywatyzowano w 1999 r. z “ogromnym” naruszeniem interesów państwa polskiego. Jego zdaniem, z raportu komisji śledczej jasno wynika, kto jest temu winny. “Wystarczy spojrzeć kto to (umowę prywatyzacyjną – PAP) podpisał. To Emil Wąsacz i Aldona Kamela-Sowińska – prominentni politycy prawicy” – powiedział Zbrzyzny.

SLD – jak dodał – z zadowoleniem ocenia raport komisji śledczej i ma nadzieję, że koalicja podejmie dalsze działania w wyjaśnieniu tej sprawy oraz pociągnięcia winnych do odpowiedzialności. Zbrzyzny zasugerował, że pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu może być niewystarczające.

Jan Łączny (Samoobrona) powiedział, że gdyby szukać przykładu “złodziejskiej prywatyzacji”, to przykład PZU jest najlepszy. “Wnioski komisji są porażające” – powiedział. Jego zdaniem, polityczną odpowiedzialność za prywatyzację, która – jak dowodził – jest sprzeczna z interesem państwa polskiego, ponosi ówczesny premier, dziś eurodeputowany PO, Jerzy Buzek. “Podziękujmy Eureko za współpracę”- zaapelował Łączny.

Szymon Pawłowski (LPR) zwrócił się do ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego, by ten “nareszcie wykonał wnioski zawarte w raporcie komisji śledczej” i skierował do polskiego sądu wniosek o unieważnienie umowy prywatyzacyjnej. Jego zdaniem, unieważnienie tej umowy jest w interesie państwa polskiego. Jednocześnie Pawłowski przyznał, że LPR z niepokojem obserwuje “niewystarczające” działania resortu na rzecz unieważnienia tej umowy.

Jan Bury (PSL) pytał, jak to się stało, że mimo iż komisja śledcza ds. PZU opracowała dobry raport, to debata nad nim odbywa się dopiero po roku. Jego zdaniem, dziwne jest również to, że mimo iż raport jest znany, kolejni ministrowie skarbu: Andrzej Mikosz, Kazimierz Marcinkiewicz (jako pełniący obowiązki ministra skarbu) oraz Wojciech Jasiński, nie wystąpili dotąd do sądu powszechnego o unieważnienie umowy z Eureko. “Niech resort skarbu odpowie, dlaczego dotąd nie złożył wniosku o unieważnienie umowy prywatyzacyjnej PZU” – powiedział Bury.

Jan Wyrowiński z PO zwrócił uwagę, że toczący się przed międzynarodowym arbitrażem spór Eureko z polskim rządem dotyczy polsko-holenderskiej umowy o wzajemnej ochronie inwestycji, a nie samego PZU. Część przeciwników umowy prywatyzacyjnej PZU uważa, że umowa prywatyzacyjna PZU nakazuje prowadzenie wszystkich kwestii spornych w sprawie PZU przed polskim sądem. Wyrowiński zaapelował też o “trochę umiaru” w związku z zarzutami niektórych posłów stawianych rzekomo stronniczym dziennikarzom opisującym sprawę PZU.

PAP

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony