Przedłużają się prace nad nowelizacją prawa bankowego
Tylko ekspresowe tempo prac w parlamencie może sprawić, że nowelizacja prawa bankowego umożliwiająca podział Banku Przemysłowo-Handlowego będzie gotowa na 19 października.
Prace nad nowelizacją utknęły w miejscu. Od połowy lipca nad zmianami dyskutują minister skarbu z szefem resortu finansów. Ten drugi ma wątpliwości, ponieważ nowelizacja prawa bankowego umożliwiałaby innym instytucjom, które mają zagranicznych właścicieli, a działają w Polsce, wydzielenie ze swojego majątku najlepszych aktywów i przenoszenie ich np. do otwieranych oddziałów spółek matek. Polski nadzór bankowy nie może szczegółowo kontrolować tych oddziałów.
Identyczne zastrzeżenia do nowelizacji jak minister finansów ma szef nadzoru bankowego.
Prawnicy, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą, że teoretycznie jest jeszcze szansa na to, żeby zmiana prawa bankowego weszła w życie przed 19 października. Jednak rząd, Sejm i Senat musiałyby pracować ekspresowo, prezydent nie mógłby analizować długo ustawy, tylko szybko ją podpisać, a nowe prawo musiałoby wejść w życie w dniu ogłoszenia.
Prawnicy podkreślają, że praktyka jednak pokazuje, iż przeprowadzenie nowelizacji będzie bardzo trudne. Przede wszystkim musi na tym bardzo zależeć rządzącej koalicji, a opozycja nie mogłaby zgłaszać wielu poprawek.
Od przeprowadzonej na czas nowelizacji zależy, w jaki sposób będą łączyć się Pekao SA i BPH. Według podpisanego z włoskim UniCredit (główny akcjonariusz Pekao i BPH) porozumienia polski rząd ma do 19 października czas na nowelizację prawa bankowego. Jeżeli tak się stanie, to BPH zostanie podzielony. Część banku, w tym detal, będzie wchłonięta przez Pekao. Reszta, w tym centrala i 200 placówek, zostanie sprzedana. Jeśli zaś Sejm do 19 października nie zaakceptuje nowelizacji prawa bankowego, to Pekao i BPH się połączą. Dopiero z tej instytucji zostanie wydzielony mini-BPH, który zostanie wystawiony na sprzedaż.
Nowelizacja ustawy trafiała już w lipcu na obrady komitetu stałego Rady Ministrów (w jego skład wchodzą zazwyczaj wiceministrowie), ale przedstawiciel resortu finansów nie zarekomendował pozytywnie nowelizacji i nie została wysłana na obrady rządu.
el, Rzeczpospolita