Recenzje produktów finansowych (16)
KBC KAPITAŁ PLUS IV FIZ ****
LOKATA „ŚWIATOWE ZYSKI” NOBLE BANKU *
Lokata inwestycyjna Noble Banku „Światowe zyski” i fundusz zamknięty KBC TFI Kapitał Plus IV to produkty bardzo podobne, a jednocześnie na tyle różne, że warto je ocenić wspólnie. Obie propozycje to tzw. produkty strukturyzowane. Inne jest tylko opakowanie (lokata bankowa i fundusz zamknięty), jednak konstrukcja jest taka sama.
Tego typu produkty składają się z dwóch części: obligacji i opcji (lub innego podobnego instrumentu). Obligacje są po to, by zagwarantować inwestorowi zachowanie kapitału – jeśli dotrwa do końca lokaty, wówczas w najgorszym razie dostanie to, co wpłacił. Opcja daje szansę na dodatkowy zysk. Jest to rodzaj zakładu, np. o przyszłą wartość indeksu giełdowego. Jeśli indeks zmieni się zgodnie z oczekiwaniami inwestora (np. wzrośnie), opcja będzie miała pewną wartość i to będzie zysk osoby zakładającej lokatę czy wpłacającej pieniądze do funduszu. Na tym jednak podobieństwa między tymi produktami się kończą. Przyjrzyjmy się im bliżej, by zrozumieć różnicę. Fundusz KBC to inwestycja sześcioletnia. Wynik na koniec tego okresu zależy od wartości koszyka złożonego z trzech indeksów: DJ Eurostoxx 50, S & P 500 i Nikkei 225, w proporcjach odpowiednio 50, 30 i 20 proc. Na koniec inwestycji klient dostanie 100 proc. różnicy między końcową a początkową wartością koszyka. Wartość początkowa to średnia z pierwszych dziesięciu sesji giełdowych. Wartość końcowa to z kolei średnia z ostatnich 18 miesięcy istnienia funduszu.
Taka konstrukcja ma duży sens. Jeśli indeksy będą rosnąć, inwestor przez 4,5 roku będzie zarabiał w takim samym tempie. Ostatni rok to lekkie hamowanie, gdyby notowania na giełdach zaczęły wówczas spadać, inwestycja będzie przed tym w dużym stopniu chroniona dzięki mechanizmowi uśredniania. Warto jednak wspomnieć, że w funduszu KBC określona została maksymalna stopa zwrotu; wynosi ona 100 proc. Jest to oczywiście wada tej oferty. Dlaczego? Stopa zwrotu na poziomie 100 proc. oczywiście robi wrażenie. Warto jednak pamiętać, że chodzi o okres sześcioletni. Taką stopę uzyska inwestor, jeśli średnio co roku wartość jego portfela będzie rosła o 12,25 proc. Należy zatem mieć na uwadze to, że wybierając ten fundusz, zarobimy średnio w roku nie więcej niż 12,25 proc. Z drugiej jednak strony trudno oczekiwać znacznie wyższego wzrostu koszyka indeksów.
Noble Bank zaproponował produkt trzyletni oparty w równym stopniu na czterech indeksach: S & P 500, Nikkei 225, Eurostoxx 50 i WIG20. W e-mailu reklamowym wysyłanym użytkownikom Bankier.pl pojawia się informacja, że lokata zapewnia „100 proc. udziału we wzroście indeksów”. Niestety, nie jest to prawda. Zysk na koniec inwestycji to średnia z notowań koszyka indeksów w 12 kolejnych kwartałach w trakcie trwania lokaty. Jest to tzw. opcja azjatycka, znacznie tańsza niż opcja europejska; pozwala zarobić dokładnie tyle, ile zmienił się jakiś giełdowy indeks. Opcja jest tańsza właśnie dlatego, że ogranicza zysk inwestora.
Załóżmy, że koszyk indeksów rośnie z kwartału na kwartał o 5 pkt proc. (po pierwszym kwartale 105, po drugim 110 i tak dalej aż do 160 po 12. kwartale). Koszyk wzrósł o 60 proc. Inwestor dostanie natomiast średnią arytmetyczną z kolejnych kwartałów, czyli w tym przypadku 32,5 proc. Gdyby w pierwszych sześciu kwartałach koszyk indeksów zyskiwał po 2,5 pkt proc., a potem rósł szybciej (o 7,5 pkt proc. co kwartał), wówczas po trzech latach też wzrośnie o 60 proc. Inwestor w tym przypadku zyska natomiast tylko 25 proc. Opcja azjatycka obniża więc zyskowność produktu.
Co ciekawe, na stronie internetowej Noble Banku kwartalne uśrednianie określane jest jako kapitalizacja. A kapitalizacja to przecież doliczanie odsetek do kapitału np. w ramach lokaty bankowej. Mechanizm działający w lokacie inwestycyjnej nie ma z kapitalizacją nic wspólnego. Warto też dodać, że trzy lata to relatywnie krótki horyzont, jeśli chodzi o inwestowanie w akcje. Na swojej stronie Noble Bank kusi „celem inwestycyjnym”, a więc oczekiwanym zyskiem z lokaty na poziomie 12 proc. rocznie. Jeśli już wiemy, jak działa opcja azjatycka, możemy spróbować obliczyć, ile musiałby zyskać koszyk indeksów, aby inwestor zarobił tyle, ile oczekiwał. Załóżmy zatem, że wzrost wartości koszyka z kwartału na kwartał jest taki sam (rośnie o taką samą ilość punktów proc.). Cel na poziomie 12 proc. rocznie (czyli 40,5 proc. w całym okresie) osiągniemy, gdy kwartalny przyrost koszyka sięgnie 6,23 pkt proc., co na koniec trzyletniego okresu przyniesie stopę zwrotu na poziomie blisko 75 proc. W przypadku oczekiwanej stopy zwrotu w wysokości 15 proc. rocznie koszyk indeksów musiałby zyskać po trzech latach prawie 100 proc.
Dla porównania w ciągu ostatnich trzech lat, które były okresem hossy, wartość koszyka wskazanych indeksów wzrosła 62 proc. Wielu analityków nie wierzy w dalsze dynamiczne zwyżki. Dlatego opcje, które mają przynieść zysk po wzroście giełdowych indeksów, są w tej chwili relatywnie tanie.
Dlatego sześcioletni fundusz KBC wydaje się bardziej odpowiednią propozycją dla inwestora, który chce zarabiać na światowych giełdach. Minimalna wpłata do funduszu KBC to 1000 zł, a na lokatę Noble Banku 50 000 zł. Zapisy na certyfikaty funduszu KBC trwają do 6 kwietnia, a na lokatę Noble Banku do 16 marca.
Michał Kowalski, Maciej Kossowski, Expander