Wątpliwe regulacje
Eksponowanie wyników OFE według kryterium rocznej stopy zwrotu jest błędem edukacyjnym popełnianym wobec obecnych i przyszłych członków funduszy.
Ujemne stopy zwrotu OFE, w pierwszych miesiącach 2008 roku, wywołane gwałtowną przeceną akcji spółek notowanych na GPW w Warszawie, postawiły odpowiedzialnych za organizację systemu emerytalnego w naszym kraju przed koniecznością odpowiedzi na ważne pytanie: czy obowiązujące w Polsce regulacje w dostateczny sposób zabezpieczają interesy przyszłych emerytów?
Wśród części zarządzających OFE pojawiły się opinie o potrzebie dokonania istotnych zmian, które miałyby na celu z jednej strony ograniczenie ryzyka inwestycyjnego związanego z lokowaniem aktywów funduszy emerytalnych, z drugiej zaś zwiększenie konkurencyjności OFE przez rozszerzenie możliwości inwestycyjnych. Przed wprowadzeniem nowych rozwiązań dotyczących rynku emerytalnego warto zastanowić się nad tymi elementami obowiązujących regulacji i praktyk, których wartość jest wątpliwa, a mimo to nie stały się dotychczas tematem publicznej dyskusji.
Analiza blisko dziesięcioletniej historii funkcjonowania nowego systemu emerytalnego w Polsce skłania do zastanowienia się, czy istniejące rozwiązania w jednakowy sposób zabezpieczają interesy członków wszystkich funduszy emerytalnych.
Publiczna prezentacja składu portfela jest obowiązkiem, który nie zabezpiecza w jednakowy sposób interesów wszystkich członków OFE. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych obowiązków informacyjnych nałożonych na zarządzających funduszami emerytalnymi jest publiczna prezentacja składu portfeli OFE. Obowiązek ten nie tylko powstrzymuje inicjatywę zarządzających w budowaniu własnych oryginalnych portfeli (publikowane na koniec każdego roku dane pokazują, że portfele większości funduszy emerytalnych są do siebie bardzo podobne), ale różnicuje sytuację małych i dużych funduszy. Nie można bowiem wykluczyć sytuacji, że zarządzający większym funduszem, aby poprawić pozycję w rankingach OFE, może ulec pokusie pogarszania wyniku mniejszego funduszu przez zaniżanie, własną sprzedażą na giełdzie, notowań akcji spółek, które mają znaczącą wagę w portfelu konkurenta. Opisany przypadek nie tylko może się zdarzyć, ale obecnie można to zrobić zupełnie bezkarnie. Dlatego ustawodawca przez regulacje prawne powinien zabezpieczyć interesy członków mniejszych OFE. Zniesienie obowiązku publicznego informowania o składzie portfeli funduszy emerytalnych oraz wprowadzenie odpowiednich limitów inwestycyjnych, które brałyby pod uwagę zarówno wielkość aktywów funduszu, jak i kapitalizację spółki wchodzącej w skład jego portfela to przykłady takich rozwiązań, które mogłyby lepiej niż obecnie chronić interesy członków mniejszych OFE.
Skład portfela OFE, jako autorska praca zespołu ludzi odpowiedzialnych za inwestycje, powinien być tajemnicą chronioną przepisami prawa. Tylko wówczas powstaną sprzyjające podstawy do prawdziwej, a nie pozornej rywalizacji. Także comiesięczny obowiązek informacyjny o strukturze aktywów portfela niepotrzebnie odsłania strategię inwestycyjną zarządzających funduszami. Natomiast dla szerokich rzesz członków funduszy wartość takich danych jest mało użyteczna.
Regulacje dotyczące funduszy emerytalnych powinny inspirować jego uczestników do optymalizowania strategii inwestycyjnych w celu osiągnięcia maksymalnych stóp zwrotu, a także w jednakowy sposób zabezpieczać interesy członków wszystkich OFE. Dlatego szczegółową wiedzę o składzie portfeli funduszy emerytalnych i zachodzących w nich zmianach powinna mieć jedynie Komisja Nadzoru Finansowego.
Więcej na ten temat w “Gazecie Bankowej”.