Wolne od kredytu

 

Wakacje to sezon wysokich wydatków i raj dla instytucji finansowych, które specjalizują się w kredytach gotówkowych. To wtedy mamy wysyp promocyjnych kredytów z „latem” czy „słońcem” w nazwach. Nie jest to oczywiście tani pieniądz. Jednocześnie setki tysięcy Polaków spłacają kredyty mieszkaniowe – w ubiegłym roku ta grupa powiększyła się o 200 tys. osób, a tym dojdzie przynajmniej ćwierć miliona.

Mamy więc sytuację, w której domowe budżety obciążone są mieszkaniowymi ratami a wydatki konsumpcyjne finansowane mało efektywnie, bo drogimi kredytami gotówkowymi. Można to zmienić. Okazuje się, że większość banków oferujących kredyty mieszkaniowe pozwala na zawieszenie spłaty rat. W efekcie można po prostu wziąć urlop od kredytu mieszkaniowego. Jeśli ktoś płaci bankowi 1500 zł miesięcznie za swoje mieszkanie może przez dwa miesiące zostawić w swojej kieszeni 3000 zł – to cena zagranicznej wycieczki.

Spójrzmy jak w praktyce załatwić wolne od kredytu. W wielu bankach funkcjonuje zasada, że w każdym roku spłaty można zawiesić jedną ratę. Po takiej operacji wydłuża się okres kredytowania lub wzrastają nieznacznie wszystkie pozostałe do spłaty raty – zależnie od wyboru kredytobiorcy. Takie możliwości oferują Nordea, Millennium, GE Money Bank, PKO BP, Kredyt Bank i Invest-Bank. Jeśli chcemy skorzystać z tej opcji należy zawiadomić bank przynajmniej na 2 tygodnie przed terminem płatności raty.

W powyższej grupie wyróżnia się Millennium, który dodatkowo pozwala skorzystać z 3-miesięcznej karencji, a więc odroczenia spłaty kredytu. W efekcie możemy kupić mieszkanie dzisiaj, a spłatę zacząć po wakacjach. To jedyne takie rozwiązanie na rynku. Inne banki również dopuszczają karencję ale dotyczy ona tylko kapitału – na bieżąco trzeba regulować odsetki, a zadłużenie nie zmniejsza się. To oczywiście oznacza niższe płatności o miesiąc. Najdłuższą, bo aż 5-letnią karencję w spłacie kapitału proponuje Nykredit.

Wyróżnia się także oferta Fortis Banku, który w całym okresie spłaty pozwala zawiesić raty łącznie na maksymalnie 15 miesięcy. W danym roku przerwa nie może być jednak dłuższa niż 3 miesiące – to akurat tyle ile potrzeba, by odpocząć od kredytu w wakacje. BZ WBK pozwala raz, w trakcie spłaty kredytu, zawiesić raty na maksymalnie 6 miesięcy a BPH dopuszcza 3 takie przerwy jednak po każdej jest ponownie badana zdolność kredytowa, a to z pewnością spora uciążliwość.

Wakacje kredytowe to szybka  i automatyczna procedura – nie trzeba uzasadniać dlaczego chcemy zawiesić spłatę. Oczywiście każdy bank, w uzasadnionych przypadkach, może być skłonny by uwolnić nas od kredytu na dłużej. Może to być konieczne wówczas, gdy stracimy pracę lub zdolność do jej wykonywania, a nie mamy odpowiedniego ubezpieczenia, które nas ochroni. O kłopotach zawsze jednak należy zawiadomić bank z odpowiednim wyprzedzeniem. Chowanie głowy w piasek skończy się wizytą komornika.

Na razie jednak nie snujmy czarnych scenariuszy, lecz korzystajmy z wakacji. Kredyt mieszkaniowy nie może nam w tym przeszkadzać, a jeśli tak jest weźmy sobie od niego urlop.

Maciej Kossowski

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony