Farmy wiatrowe na topie – Z dzienników
Boom na wiatrowe farmy
Lista chętnych na budowę elektrowni wiatrowych rośnie lawinowo. W ciągu zaledwie pół roku wartość ta wzrosła o 40 proc. Gdyby zrealizowano te projekty, Polska bez problemu wypełniłaby unijne wymogi związane z 20-proc. udziałem źródeł odnawialnych w produkcji energii elektrycznej. – Łącznie dałoby to nam blisko 70 tys. MW ze źródeł wiatrowych, czyli ponadtrzykrotnie więcej, niż wynosi zapotrzebowanie na prąd w kraju. Obecne przepisy prawa energetycznego są zdecydowanie korzystniejsze dla inwestorów rozwijających farmy wiatrowe, dlatego ci spieszą się przed nowelizacją prawa.
Polaków portfel własny
Kupujemy mniej ubrań, szukamy tańszych operatorów komórek, ścibolimy na wakacjach, omijamy delikatesy. – Biedniejsi wydają na żywność większą część pieniędzy niż zamożniejsi – tłumaczy dr Irena Topińska, specjalista od ubóstwa i polityki społecznej. Jeżeli tak na to popatrzeć, to Polacy gwałtownie się wzbogacili. Na początku transformacji na jedzenie szła aż połowa dochodów, dziesięć lat – jedna trzecia, a dziś – tylko jedna czwarta. Nasze domowe budżety turbodoładowało wstąpienie Polski do UE. – Od 2004 r. dochody gospodarstw domowych w Polsce zwiększyły się nominalnie aż o 42 proc. – dodaje Wiktor Wojciechowski, ekonomista fundacji FOR.
Kredyty z budżetową dopłatą ciągle drożeją
Najtańszy obecnie kredyt na rynku w ramach programu “Rodzina na swoim” oferuje Bank Polskiej Spółdzielczości. Tam marża wynosi 1,5 pkt proc. Tymczasem w innych bankach może ona być nawet ponaddwukrotnie wyższa. Ten rodzaj kredytów hipotecznych stał się ostatnio w Polsce prawdziwym hitem. Tylko w czerwcu skorzysta z nich około 3,4 tys. rodzin, czyli pięć razy więcej niż w styczniu. A to oznacza, że mniej więcej co trzeci kredyt złotowy jest dzisiaj udzielany w programie “Rodzina w swoim”. To również więcej niż w ramach wszystkich innych programów wspierania budownictwa mieszkaniowego w ostatnich kilkunastu latach.
Kredytobiorcy mogą spać spokojnie – złoty rośnie w siłę
Kredytobiorcy mogą spokojnie jechać na wakacje. Analitycy nie przewidują spektakularnych zawirowań na rynku walutowym. Złoty będzie nieznacznie zyskiwał na wartości w przedziale 4,40 za euro i 2,80 za franka. Nawet planowana na lipiec nowelizacja budżetu nie zachwieje rynkiem walutowym.
Rosja przed drugą falą kryzysu?
Mimo wielu optymistycznych zapowiedzi kremlowskich oficjeli, Rosja została dotknięta głębszą recesją, niż się spodziewali nawet najwięksi pesymiści. Krajowi może grozić również fala bankructw pożyczkodawców. Władze chwalą się jednak powstrzymaniem gwałtownej dewaluacji rubla, a indeksy moskiewskich giełd rosną. Mimo wzrostu wpływu rosyjskiego rządu na gospodarkę i tego, że od jesieni zainwestował on w akcje rosyjskich spółek blisko 5,3 mld USD, w bliskiej przyszłości Kreml może się powstrzymać od wpływania na trendy giełdowe. – Bezpośrednie wspomaganie rynku akcji przez rząd nie doprowadziło do niczego.