Bank za kilka tysięcy? – z dzienników.
Gazeta Wyborcza
Globalne rynki finansowe są pod nadzwyczajną presją
Szef Rezerwy Federalnej (Fed) Ben Bernanke i minister skarbu Henry Paulson wzywają Kongres USA do wyrażenia zgody na wykup “toksycznych” aktywów. Tymczasem największy w Japonii dom maklerski Nomura postanowił we wtorek kupić europejski i bliskowschodni biznes bankowości inwestycyjnej Lehman Brothers. Nasilają się też spekulacje, że amerykański niezależny bank inwestycyjny Goldman Sachs, który przekształca się w bank komercyjny, może zwrócić się do trzeciego z największych banków japońskich Sumitomo Mitsui Financial Group (SMFG).
Rzeczpospolita
Kryzys już na rynku obligacji firm
Inwestorów zniechęcają informacje z Ameryki. Marazm na rynku obligacji firm może potrwać co najmniej do końca roku, a nawet dłużej. Zdaniem bankowców inwestorzy wybierają obecnie głównie bezpieczne obligacje skarbowe albo krótkie papiery korporacyjne o wysokim ratingu, a już rzadziej papiery firm o dłuższym terminie zapadalności, ale wówczas i tak tylko dużych i znanych emitentów.
Polska
Za kilka tysięcy możesz mieć bank
Zostanie bankierem jest obecnie łatwiejsze niż kiedykolwiek. Już trzynaście banków werbuje osoby zainteresowane prowadzeniem placówek partnerskich. Łowy na franczyzobiorców rozpoczyna właśnie Pekao SA – największy pod względem aktywów bank na polskim rynku. Żeby mieć własny oddział bankowy, nie trzeba dużego kapitału. W przypadku małej placówki wystarczy kwota od kilku tysięcy złotych – tyle na przykład wymagają DnB Nord (7 tys. zł) czy Pekao SA (10 tys.). Ale już Polbank chce, by partner wyłożył kwotę 150-200 tys. zł.
Puls Biznesu
Finansista szuka pracy nad Wisłą
Zwolnieni z Lehman Bros., AIG czy Merrill Lynch mogą wzmocnić kadry w polskich bankach. Dziś łatwiej jest ściągnąć do Polski wysoko wykwalifikowanego pracownika sektora finansowego. Część osób, które straciły lub stracą pracę, spakuje manatki i poszuka czegoś w Europie Wschodniej, która jest jedynym perspektywicznym regionem na najbliższych kilka lat.