Złoty leci, kredyt rośnie
Cena euro otarła się wczoraj o 4 złote, dolar kosztował nawet 3,10 zł, a frank szwajcarski 2,66 zł. Na rynku walutowym panika. Raty kredytów boleśnie drożeją
Ostatni raz wzrost ceny euro o ponad 20 gr był w lipcu 2001 r., gdy słabł wzrost gospodarczy i było już jasne, że będą problemy z domknięciem budżetu. Szef opozycji Leszek Miller postraszył wówczas, że jesteśmy na krawędzi kryzysu. Inwestorzy uciekają z Polski, bo cześć z nich uwierzyła że Polska może być jednym z tych krajów, które mogą mieć problemy z wypłacalnością. Dlatego sprzedają akcje, obligacje, a w końcu i walutę. I wymieniają ją na dolary, franki szwajcarskie i jeny, uznawane za bezpieczną lokatę.
Zdaniem Krzysztofa Rybińskiego, byłego wiceprezesa NBP, pomóc mógłby zdecydowany komunikat rządu, że 1 stycznia 2012 będziemy mieć euro w portfelach.
Więcej o stanie polskiej waluty w Gazecie Wyborczej.