Franki i euro tanieją – czy warto przewalutować kredyt?

Myśli o przewalutowaniu kredytów walutowych zwykle pojawiają się w sytuacji, gdy kurs mocno rośnie. Wtedy kredytobiorcy mają dość stresu związanego z ryzykiem walutowym i chcą się pozbyć kłopotu. Taka operacja najbardziej opłaca się jednak, gdy kurs jest niski. Expander podpowiada, czy przy obecnym kursie warto przewalutować kredyt we frankach i euro.

Rata frankowiczów po przewalutowaniu wzrośnie o 720 zł

Frank kosztuje już tylko 3,83 zł, a przez chwilę kosztował nawet poniżej 3,80 zł, czyli był najtańszy od pamiętnego czarnego czwartku (15 stycznia 2015 r.). Rata przykładowego kredytu (300 000 zł, na 30 lat, wypłacony w sierpniu 2008 r.) w tej walucie spadła od grudnia z 2074 zł do 1910 zł. Część frankowiczów może się zastanawiać, czy jest to dobry moment na przewalutowanie kredytu i pozbycie się ryzyka związanego ze spłacaniem kredytu w obcej walucie. Taka operacja oznaczałaby jednak wzrost raty do 2631 zł, czyli do takiego poziomu, który miałby miejsce, gdyby kurs franka wynosił aż 5,27 zł. Tak drastyczny wzrost wynika z tego, że oprocentowanie po przewalutowaniu wzrosłoby kilkukrotnie. W przypadku naszego przykładowego kredytu obecnie wynosi ono 0,57%. Po zmianie waluty byłoby to prawdopodobnie 4,1%, czyli tyle, ile wynosi oprocentowanie udzielanych obecnie kredytów w złotych z najniższym wkładem własnym. Nawet gdyby bank poszedł  kredytobiorcy na rękę i pozwolił zachować dotychczasową marżę (w 2008 r. były one dużo niższe niż obecnie), to i tak rata istotnie by wzrosła – do 2381 zł.

Oprócz natychmiastowego wzrostu raty, przewalutowanie spowoduje również, że rata będzie dalej rosła w przyszłości. Mamy bowiem w Polsce najniższe stopy procentowe w historii i już w przyszłym roku prawdopodobnie zaczną rosnąć. Oczywiście, w Szwajcarii stopy również mogą wzrosnąć, ale do tego dojdzie dopiero, gdy frank zacznie się osłabiać. Wzrost stóp procentowych w tym przypadku będzie więc prawdopodobnie rekompensowany niższym kursem franka.

Przewalutowanie byłoby bolesne zapewne również dlatego, że zadłużenie zostałoby bezpowrotnie przeliczone na złote. Mimo blisko 9 lat spłaty, jest ono natomiast znacznie wyższe niż wypłacona kwota kredytu – z 300 000 zł wzrosło do ok. 450 000 zł. Tymczasem zostając przy franku, zawsze pozostaje nadzieja, że kiedyś kurs istotnie spadnie, a wraz z nim zadłużenie wyrażone w złotych. To wszystko sprawia, że przewalutowanie kredytu we frankach nie wydaje się najlepszym pomysłem. Wyjątkiem są osoby, które mają już dość obaw związanych z ryzykiem walutowym i aby się go pozbyć, są gotowe na opisane wyżej niedogodności.

Rata po przewalutowaniu kredytu w euro wzrośnie o 210 zł

W ostatnim czasie spada również kurs euro – 16 maja wynosił zaledwie 4,17 zł. Przy takim poziomie rata przykładowego (300 000 zł, na 30 lat, wypłacony w czerwcu 2010 r.) kredytu w euro była najniższa w historii. Kurs co prawda w przeszłości bywał jeszcze niższy, ale dzięki bardzo niskim obecnie stopom procentowym, rata była najniższa. Stopy procentowe w Polsce również są niskie, ale istotnie wyższe niż w Strefie Euro. Dlatego po przewalutowaniu, wzrosłaby ona z 1267 zł do 1477 zł. Zadłużenie byłoby jednak niższe niż w momencie zaciągania kredytu. Wyniosłoby ok. 265 000 zł. W tym przypadku przewalutowanie byłoby więc znacznie mniej bolesne.

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk Expander Advisors

Opcje dostępności

Wysoki kontrast
Czytaj stronę
Kliknij aby czytać
Podświetlenie linków
TT
Duży Tekst
Odstępy między tekstami
Zatrzymaj animacje
Ukryj obrazy
Df
Przyjazny dla dysleksji
Kursor
Struktura strony